Przepowiednia świętego Januariusa w 2017 roku wstrząsnęła: świat czeka na katastrofę i szok!
Wśród chrześcijańskich świątyń można znaleźć niesamowite rzeczy, które nie są wyjaśnione. Konwergencja Świętego Ognia , zwoje Morza Martwego , Całun Turyński - setki naukowców próbowało obalić ich nadnaturalną naturę, ale zawiedli. Wśród cudów jest krew świętego Januariusa, która każdego roku przewiduje losy ludzkości.
Kim był święty Januarius?
Przyszły wielki męczennik żył pod koniec III - początku IV wne. Urodził się w arystokratycznej rodzinie, ale od młodości postanowił poświęcić się nie zwiększaniu bogactwa, ale religii. Januarius może zostać pierwszym biskupem włoskiego miasta Benevento w historii.
Szczególna postawa Pana wobec świętego była widoczna nawet za jego życia. Januariusz wędrował po Włoszech i rozpowszechniał słowo Boże, czego Dilectian nie lubił. Polecił porzucić Januarusa i jego przyjaciół kaznodziejów, aby rozerwać lwy w amfiteatrze. Zwierzęta cudem nie dotknęły wyznawców Jezusa i nie spieszyły się z nimi. Wiadomość Dilektiana o tym wydarzeniu była śmiertelnie przerażona i kazał odciąć głowę Januarusa, obawiając się o tron. Po egzekucji, sługa świętego zebrał dwie płytki krwi z płytek i przekazał je towarzyszom prałata.
Dlaczego krew Januarusa stała się chrześcijańskim cudem?
Najpierw krew została pochowana z ciałem świętego w katakumbach w pobliżu Neapolu. Do miejsca, w którym znajdował się grób, nawet po wiekach postawiono nad nim ołtarz. Neapolitański biskup Jan I w 432 r. Postanowił zburzyć ołtarz i zbudować bazylikę ozdobioną mozaikami i freskami ze scenami z życia świętego. Pod koniec XIV wieku wszystkie świątynie zostały podniesione z grobu i przeniesione do kaplicy przy katedrze św. Januarusa. Wtedy stało się jasne, że pojemniki z krwią - nie religijna opowieść, ale rzeczywistość.
W XVII wieku oficerowie Rady zawarli dwie ampułki krwi w szklanej torbieli osadzonej w srebrze. Jeden z piallów wypełniony jest krwią nie mniej niż 2/3, podczas gdy w drugim widać tylko kilka kropel płynu. Przez większą część roku jest przechowywany z innymi artefaktami - relikwiami i krzyżem św. Januarusa w zamkniętym krypcie. Z repozytorium ampułki z krwią wydobywa się 3-4 razy w roku - w dniach świętowania związanych ze świętymi. Potem tysiące wierzących staje się świadkami tego, jak krew z wyschniętego staje się płynna, jakby właśnie została pobrana do analizy.
Jakie przepowiednie mogą spowodować krew świętego?
Neapolitańczycy kochają Świętego Januarusa i czczą go jako swojego głównego świętego, dlatego zaznaczają wszystkie ważne daty związane z jego życiem jako wakacjami w mieście. Pierwszym udokumentowanym potwierdzeniem publicznego rozcieńczenia krwi były notatki księdza z 1389 roku. Co najmniej raz w roku ciecz nie tylko zmienia kolor i staje się ciekła, ale także wrze, jakby była ogrzana. Przedstawiciele duchownych w takich czasach są nie mniej zaskoczeni niż zwykli śmiertelnicy.
W całej historii pobłażliwości cudu, były tylko trzy przypadki, gdy krew Januariusza nie krążyła. Wszystkie miały olbrzymie konsekwencje dla ludzkości. W 1939 r. Brak tego zjawiska oznaczał początek II wojny światowej, w 1944 r. - ostrzegano przed erupcją Wezuwiusza, aw 1980 r. - oznaka silnego trzęsienia ziemi. Po porównaniu wydarzeń neapolitańczycy zdali sobie sprawę: jeśli cud świętego Januarusa nie chce się wydarzyć - bądźcie kłopotliwi.
Dlaczego prognozy Januariusa w 2017 roku szokowały wszystkich?
W dniu 16 grudnia 2016 r. Ludność pokazała ampułkę z krwią dla uczczenia pamięci ku czci świętego męczennika. Wbrew ogólnym oczekiwaniom, krew nie stała się płynna, ale zachowała swoją dawną wysuszoną postać. Rektor kaplicy neapolitańskiej powiedział o tym przedstawicielom włoskich gazet. Aby uspokoić mieszkańców Neapolu i cały świat, polecił ofiarować Panu modlitwy. "Nie powinniśmy myśleć o katastrofach i katastrofach. Jesteśmy ludźmi wiary i musimy nieustannie się modlić "- powiedział Vincenzo de Grigorio. Trudno jednak ukryć prawdę: katolicy wszystkich krajów uznali to za smutny znak.
W styczniu 2017 r. Powtórzył się straszliwy omen: krew ponownie nie zmieniła swojej konsystencji podczas regularnych uroczystości religijnych. Watykan nie mógł dłużej zaprzeczyć oczywistości. Jego przedstawiciele poinformowali, że rok 2017 będzie rokiem "fatalnych kłopotów" i "strasznych katastrof". Mają nadzieję, że jakiekolwiek kłopoty czekają na ludzkość, trzeba im będzie zapobiec. Ale czy jest ktoś, kto wie, co nas czeka?