Zbliża się dzień sądu: teoria matematyczna określiła dokładny koniec świata!

Prognozy końca świata są interesujące dla wszystkich, dlatego też praca wielu proroków i uczonych jest więcej niż wystarczająca! Biorąc pod uwagę, że na szczęście tajemniczy morderca planety Nibiru nigdy nie napotkał Ziemi 23 września, Dzień Sądu został ponownie przeniesiony na nową rzekomą straszną datę ...

Tak więc dzisiaj geofizyk z Massachusetts University of Technology, profesor Daniel Rothman, próbował określić ramy czasowe nieuniknionej katastrofy na Ziemi. W tym przypadku naukowiec nie tylko odgadł, ale nawet wyprowadził matematyczną formułę, zgodnie z obliczeniami, których nowe globalne wymieranie na Ziemi nastąpi pod koniec XXI wieku!

Ale jeśli myślisz, że ta data pochodzi z bardzo odległej przyszłości, to się mylisz - nasze wnuki ją znajdą! I wszystko stanie się w wyniku nieodwracalnych zmian w globalnym obiegu węgla spowodowanych przez antropogeniczne emisje dwutlenku węgla.

Pracując nad swoją matematyczną teorią, Rothman przeanalizował wszystkie zmiany w cyklu geochemicznym węgla w ciągu ostatnich 450 milionów lat. Okazuje się, że w tym ogromnym okresie było pięć najbardziej masywnych Wielkich Wymierzeń, w tym najstraszniejsze - wyginięcie Wielkiego Permu, kiedy 95% wszystkich gatunków zwierząt zniknęło z powierzchni naszej planety! Przyczyną każdego z pięciu wymierzeń była destabilizacja biosfery lub tak zwany "katastroficzny próg cyklu węglowodanowego".

Cóż, dzisiaj profesor geofizyczny obserwuje przerażającą paralelę - szósty test na Ziemię jest już w drodze ...

Naukowiec opracował już wzór, który odnosi względną zmianę objętości węgla nieorganicznego w oceanie wraz z szybkością tej zmiany. Cóż, lub w prostych słowach - bardzo szybko węgiel w oceanie będzie tak bardzo, że następne szóste wymarcie jest nieuniknione!

Najsmutniejsze jest to, że fakt ten zbiega się ze studiami Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu. Do 2100 roku przewidują "wzbogacenie" oceanów o 310 gigaton węgla, a najgorszy scenariusz - o 500 gigaton, który w każdym razie jest krytycznie bliski katastroficznemu progowi cyklu weglowodanowego!

"Nie oznacza to, że następnego dnia nastąpi katastrofa" - mówi Daniel Rothman, ale przy takich zmianach klimatu cykl węgla nie jest już kontrolowany. Tak więc już przekroczyliśmy punkt bez powrotu ... "