Sławna piosenkarka Taylor Swift zdecydowała się na dobre rzeczy na Boże Narodzenie - jest dobra i wyruszyła w odwiedziny do swojego najstarszego fana. Był 96-letnim rezydentem Missouri, Cyrus Porter, weteranem II wojny światowej.
Świąteczna kolacja z rodziną Porter
To, że Swift ma takiego nie tak młodego wielbiciela, stało się znane dzięki listowi od jej córki Cyrusa. Kobieta wysłała wiadomość do Taylora e-mailem, mówiąc, jak jej ojciec czeka na każdy nowy koncert swojego idola. W związku z tym Swift postanowił nie podejmować ryzyka, ponieważ nie wiadomo, czy 96-letnia fanka przeżyje swoją kolejną trasę koncertową, i pojechała odwiedzić starego człowieka.
Ku zaskoczeniu Taylora nie znalazła spokojnej atmosfery u Cyrusa, ale znalazła się w dużej i hałaśliwej kompanii krewnych i przyjaciół. Podczas wspólnej kolacji Swift nie tylko rozmawiał z fanami, ale także robił wiele zabawnych zdjęć. Ale po posiłku wszyscy oczekiwali małego koncertu, w którym wokalistka śpiewała Shake it Off i inne jej kompozycje.
- Taylor Swift po raz pierwszy od dwóch lat został opublikowany
- Artystka rysuje znane postacie z kreskówkami, a ty nie oderwiesz ich oczu!
- 15 celebrytów, którzy idealnie pasowaliby do roli księżniczki Disneya!
Swift lubił przemowę Portera i jego rodzinę
Po tym, jak Taylor opuścił dom Cyrusa, jego córka postanowiła podzielić się wrażeniami z tego, co się dzieje i podziękować Swiftowi. Oto wiadomość opublikowana przez kobietę w sieci społecznościowej:
"Nigdy nie myślałem, że Taylor ma tak dobre serce. Otrzymała mój list i natychmiast na niego odpowiedziała. To była prawdziwa niespodzianka! Dla jego ojca przybycie jego idola było prawdziwym świętem, a koncert był tak cudowny, że długo go pamiętał. Dzięki Taylor za jej piosenki i miłe słowa, które nam powiedziała. Swift to wspaniała dziewczyna i bardzo utalentowany artysta. "