Piechurzy - za i przeciw

Rodzice zawsze czekają z drżeniem na pierwsze kroki dziecka, ta chwila wydaje się jakby rodzajem granicy, mówiąc, że dziecko dojrzało. Aby przybliżyć to ważne wydarzenie, matki prowadzą dziecko godzinami, wspierają długopisy lub upraszczają swoje zadanie, kupując chodzik. Ale pytanie, czy chodzik potrzebuje dziecka, było otwarte przez długi czas: lekarze mają tę samą opinię, matki mają inne, producenci towarów dziecięcych mają trzecią opinię. Abyś mógł sformułować swój punkt widzenia, przyjrzyjmy się bardziej szczegółowo tematowi: spacerowicze - "za" i "przeciw".

Argumenty za Walkerem

Na początek rozważymy, dlaczego kotki są konieczne, a my wymienimy pozytywne aspekty wynalazku:

  1. Nawet najbardziej troskliwa matka czuje od czasu do czasu zmęczenie, chodzący dają szansę na chwilę uwolnienia rąk i odpoczynku lub zrobienia niezbędnych rzeczy.
  2. Dziecko chce być w pozycji pionowej, aby widzieć świat wokół, chodzący zaspokoją tę potrzebę.
  3. Również w chodziku dziecko może być bardzo aktywne, co jest dla niego niezwykle ważne.
  4. W pewnym sensie chodzik może chronić dziecko, rama służy jako przystanek, nie pozwalając dziecku na dotarcie do niebezpiecznych przedmiotów.

Argumenty przeciwko Walkerowi

Niestety, analizując, czy piechurzy robią krzywdę, czy dobre, argumenty "przeciw" są znacznie większe:

  1. Zastosowanie chodzików prowadzi do nadmiernego obciążenia kręgosłupa niemowlęcia i całego układu mięśniowo-szkieletowego, w wyniku czego może dojść do deformacji.
  2. Pieszych mogą sprowokować późniejszy początek samodzielnego chodzenia, ponieważ dziecko nie powinno tylko nauczyć się chodzić, ale nauczyć się chodzić bez wsparcia.
  3. Następną rzeczą, którą robią spacerowicze, jest naruszenie funkcji móżdżku. Dziecko z nienaturalnym chodzeniem ze wsparciem nie uczy się utrzymywać równowagi, a tym samym móżdżek w mniejszym stopniu koordynuje ruchy.
  4. Powyższy argument na korzyść piechura w celu zapewnienia bezpieczeństwa dziecku ma również drugą stronę - chodzący mogą się przewrócić i zadać obrażenia dziecku.
  5. Jak na ironię, podczas gdy dziecko uczy się chodzić, musi nauczyć się upadać. W młodym wieku, podczas upadku jest mniej niebezpieczne, ważne jest, aby nauczyć się grupować, ale w piechurach tych umiejętności nie można uzyskać.

Wszystko to odnosi się do aspektów fizjologicznych, ale psychologowie uważają, że pytanie o to, czy jest to szkodliwe dla oferowania spacerowiczów, warto rozważyć z punktu widzenia formowania osobowości:

  1. Dla pełnoprawnego rozwoju umysłowego dziecka ważne jest, aby przejść przez etap pełzania, kiedy powstają połączenia międzypółkulowe mózgu. Jeśli ten etap jest krótkotrwały lub nieistniejący, na dłuższą metę dziecko boryka się z problemami z percepcją informacji i szkoleń.
  2. Dla harmonijnego rozwoju dziecka ruchy muszą być bardzo różnorodne, monotonia ruchów chodzących wpływa między innymi na rozwój umysłowy.
  3. Kiedy dziecko z trudem czołga się do jasnej zabawki, uczy się osiągać wyznaczony cel, w gokartach znacznie łatwiej jest osiągnąć cel, z powodu którego naruszane są psychologiczne aspekty tworzenia osobowości.

Wskazówki dotyczące korzystania z walker

Oczywiście nie wszyscy rodzice mają możliwość całkowitego porzucenia spacerowiczów. Pomimo wszystkich wad ich zalety nie mogą być przeceniane. W takim przypadku ortopedzi zalecają przestrzeganie zasad minimalizujących szkody. Po pierwsze, choroby mięśni aparat ruchowy, krzywica , napięcie mięśniowe - jest to przeciwwskazanie do poruszania się w chodzaku. Po drugie, konieczne jest zrozumienie z jakiego wieku korzystać z chodzików. Niemożliwe jest podanie dokładnej daty, musisz zorientować się w dziecku. Możesz zacząć tylko wtedy, gdy dorastające dziecko już pewnie stoi na nogach, trzymając się łóżeczka i siedzi bez wsparcia. Po trzecie, czas spędzony na spacerowiczu powinien być ograniczony do 15-30 minut na raz i nie powinien przekraczać 1 godziny dziennie. Po czwarte, musisz wybrać odpowiedni chodzik, w którym możesz wyregulować wysokość siedzenia. Jest to konieczne, aby dziecko oderwało się od podłogi całą stopą, a nie chodzić po skarpetkach.