Termin ten pojawił się po wydarzeniach mających miejsce w stolicy Szwecji - Sztokholmie, 23 sierpnia 1973 r. Więzień, który uciekł z więzienia, został ranny przez policjanta i przejął budynek banku wraz z pracownikami w środku. Są mężczyzną i trzema kobietami. Po tym, kryminalista zażądał, aby jego towarzyszka została przyprowadzona, a prośba została wykonana. Próbując uwolnić zakładników, jeden z policjantów kontynuował otwarcie dachu i oderwał jedną z twarzy napastników od aparatu - w odpowiedzi padły strzały. Policja użyła ataku gazowego i uwolniła zakładników w stanie nienaruszonym i bezpiecznym, co było zaskoczeniem dla tych, którzy towarzyszyli późniejszej reakcji uwolnionego. Zamiast wdzięczności stwierdzili, że bardziej boją się działań policji niż przestępców, ponieważ nie obrazili wszystkich pięciu dni niewoli. Po przeprowadzeniu prób jeden z napastników zdołał przekonać opinię publiczną, że działał na korzyść zniewolonego i został uniewinniony. Drugi pozwany został skazany na 10 lat, ale regularnie otrzymywał listy ze słowami wsparcia.
Zespół sztokholmski, co to jest i na czym polega?
Termin ten jest zwykle nazywany stanem, w którym ofiara przyjmuje pozycję sprawcy i stara się usprawiedliwić swoje działania dla siebie i innych. Osobliwa reakcja obronna psychiki, gdy osoba jest w niebezpieczeństwie, nie chce przyjąć całej wagi sytuacji, wyjaśnia kryminalne działania wobec siebie jako skrajną konieczność. Syndrom sztokholmski jest zjawiskiem rzadkim, stanowiącym zaledwie 8% przypadków, ale ze względu na swoją wyjątkowość stał się bardzo interesujący dla nauki.
Zasadniczo wynika to z podejmowania zakładników terrorystycznych, w tym przekonań politycznych, porwania, w celu uzyskania okupu i sprzedaży w niewolę, w warunkach niewoli wojskowej. Ten syndrom występuje po trzech do czterech lub więcej dniach w kontakcie z porywaczem. Co więcej, syndrom może mieć ogromny charakter, rozprzestrzeniać się na wielu schwytanych w ciągu nocy.
Domowy zespół sztokholmski
Przypadki zespołu sztokholmskiego w rodzinie bardzo często występują, gdy jeden z partnerów przyjmuje pozycję ofiary i toleruje moralne lub fizyczne tortury innych osób. Kobiety często cierpią na syndrom, uzasadniając pobicia i upokorzenia, prowokując samego sprawcę.
Na zespół cierpią osoby, które od dzieciństwa cierpiały z powodu urazu psychicznego - mało uwagi i wszystkiego, czego dziecko nie zrobiło,