Amerykański przebój "Czarna Pantera" zebrał wiele pochlebnych odpowiedzi po obu stronach oceanu, ale jak obiektywne są one? Martin Freeman, znany teatralny i brytyjski aktor, który wystąpił w serialu "Sherlock Holmes" z Benedict Cumberbatch - uważa, że "rewolucjonizm" filmu jest mocno przesadzony.
W wywiadzie dla The Guardian aktor zauważył, że nie uważa "Czarnej Pantery" za godnego Oskara:
"Rozumiem, że ten film może być lubiany przez kogoś iw tym celu istnieją powody, efekty specjalne i fabuła. Ale jakie jest społeczne i rewolucyjne znaczenie "Czarnej Pantery", o której mówimy? Czy od czasu premiery coś zmieniło się w Ameryce lub w przemyśle filmowym? Niestety, to złudzenie. Jeśli po prezydenturze Obamy nic się nie wydarzyło w sferze społecznej, to co powiedzieć o filmie! "
Martin Freeman zawsze był niepotrzebnie prosty, ale był wspierany przez wielu rodaków i fanów. On sam dodał w wywiadzie:
"Wiele hype zostało sztucznie stworzonych wokół filmu. Wspaniale, w końcu stworzyli w Hollywood kastę afroamerykańską, ale nie mam nic więcej do powiedzenia.
- "Sherlock" być: twórcy serii wskazują na możliwość kręcenia kolejnego sezonu!
- Martin Freeman skomentował swój rozwód z kolegą z serii "Sherlock"
- Koniec miłości: rozstali się Martin Freeman i Amanda Abbington
Brytyjski aktor uważa, że konieczne jest obiektywne podejście do oceny filmu i jego potencjalnego wpływu:
"Musimy być obiektywni i realistyczni w stosunku do pracy, którą wykonujemy i oferować widzowi. Oczywiście, staramy się tworzyć filmy, które ujawniają ostre problemy społeczne, wpajają smak klasyków, w ramach możliwych. Czy jest to możliwe, aby szybko zmienić coś w myśleniu o osobie i społeczeństwie, czego chcą Amerykanie? Nie, to zajmie trochę czasu! "