Zanim nasze serca podbiły show i zaczęliśmy podróżować z naszymi ukochanymi liderami na całym świecie, siedząc przed monitorem lub telewizorem przy filiżance kawy, wielu czytało recenzje magazynu National Geographic. Na fali rewelacji o prześladowaniach Patrick Whittie, jeden z czołowych fotografów i redaktorów tabloidu, został oskarżony o szykanowanie i szantaż.
Pod koniec ubiegłego roku nazwisko szefa działu fotograficznego National Geographic zostało dodane do listy Shitty Media Men, gdzie pracownicy firmy medialnej wymieniają nazwiska współpracowników postrzeganych jako autorytety i prześladowania. Przeciwko Patrickowi Wittiemu było 20 kobiet, które powiedziały dziennikarzom Newsweekowi o niewłaściwym zachowaniu lidera:
"Mógł sobie pozwolić na przytulanie i całowanie kolegi wbrew jego woli, a jeśli wyrażała szczere niezadowolenie, groziła, że zostanie zwolniona i weszła na tak zwaną" czarną listę "fotografów."
Fotografowie Andrea Wise i Emily Richardson powiedzieli, że w 2014 r. Groził im, że nie współpracują z nimi. Kobiety nie przychodziły z okazji szantażu i wolały pozostać bez wsparcia Whitti, niż upokarzające.
Czytaj także- Kristen Stewart jest lesbijką?
- Chet Trump w Chinach: Melania przyćmiła pierwszą damę Chin podczas ceremonii z okazji ich wizyty w Pekinie
- Piosenkarzowi Adele zaproponowano wzbogacenie o 26 milionów dolarów
Od stycznia 2016 r. Do grudnia 2017 r. Whitty był dyrektorem działu fotograficznego, wcześniej dobrze współpracował z gazetami The New York Times, Time i Wired. Teraz, według samego fotografa, jego kariera została zniszczona. Pod naciskiem przywódców tabloidów zrezygnował ze stanowiska w "własnej woli".