"Wilk z Wall Street" może zrujnować Leo DiCaprio!

Hollywood aktor i producent Leonardo DiCaprio został pozwany. Powód: oszczerstwo! Jeśli prawnicy aktora nie mogą udowodnić swojej niewinności, gwiazda filmu "Titanic" i "Survivor" będzie musiała rozstać się z kilkoma milionami dolarów.

Kto wkroczył do stolicy wspaniałego DiCaprio? Andrew Green jest brokerem na Wall Street, którego biografia została wykorzystana jako podstawa do stworzenia wizerunku małej postaci o imieniu Nikki Koscoff (w tej roli PJ Byrne). Pan Green był przyjacielem i kolegą głównego bohatera filmu, "wielkiego i okropnego" Jordana Belforta, którego obraz został wcielony przez Leonardo DiCaprio na ekran.

Greene twierdzi, że nikt nie poprosił go o pozwolenie na użycie biografii. To, co się stało, to pewna postać "zdegenerowana" i "kryminalna".

Wszystkie sceny z filmu, w których bierze udział postać PJ Byrne, psują reputację powoda, są fałszywe i nieprawdopodobne.

Czytaj także

Płacić za kłamstwo

Powód domaga się poważnej rekompensaty za straty moralne - 15 milionów dolarów, rozpoczął spór z producentami projektu, wśród których jest laureat Oscara Leonardo DiCaprio.

Z ekipy filmowej prasa nie otrzymała komentarzy, gdy sesja sądowa jest jeszcze nieznana.

Przypomnijmy, że osławiony film został wydany w 2013 roku. Otrzymał ciepłe recenzje od krytyków i zebrał imponującego kasjera - około 400 milionów dolarów, Leonardo DiCaprio został nagrodzony Złotym Globem, a film otrzymał aż 5 nominacji do Oscara.