Szok! "Żart" księcia Karola złamał serce księżnej Diany

W nocy z 31 sierpnia 1997 r. Księżna Walii przestała istnieć. Wielu pamięta Dianę jako kobietę, która wiele zrobiła dla świata i dla każdej konkretnej osoby.

Ale była także niesamowitą matką dwóch uroczych synów, księcia Williama i księcia Harry'ego. Wszyscy krewni twierdzą, że była niewiarygodnie blisko chłopców, ale tylko jedna stała się znana w ostatnim czasie: kiedy Diana nosiła przyszłego księcia Harry'ego pod sercem, nie poinformowała żony o całej ciąży dziecka. Czy wiesz dlaczego? Okazuje się, że książę Karol marzył o swojej córce.

Rok po narodzinach księcia Williama, we wrześniu 1983 roku, oficjalnie wiadomo, że Diana była w ciąży po raz drugi, ale niestety w tym tygodniu poroniła. Na początku 1984 roku para dowiedziała się, że czekają na odnowienie w rodzinie królewskiej. Ciąża była bardzo trudna.

We wrześniu 1984 roku, po 9 godzinach bolesnych porodów, pojawił się Henry Charles Albert David Mountbatten-Windsor. Kiedy Diana powiedziała mężowi, że ma syna, a nie córkę, w odpowiedzi usłyszał tylko:

"O Boże, to chłopiec ... Tak, z rudymi włosami ...".

Powiedział ostatnie zdanie delikatnie, próbując udawać, że żartuje, ale to ostatecznie rozproszyło nastrój Diany. A w grudniu, kiedy dziecko zostało ochrzczone, książę Karol powiedział do swojej żony:

"Wszyscy jesteśmy rozczarowani. Mieliśmy nadzieję, że to będzie dziewczyna. "

Później w wywiadzie księżna Diana zgłosiła:

"Byłem szczęśliwy, mogąc utrzymać ten rudowłosy cud, ale jego ojciec wcale nie był szczęśliwy z powodu pojawienia się dziecka. Co więcej, po jego urodzeniu nasze małżeństwo zaczęło pękać w szwach. Wkrótce zaczęliśmy oddalać się od siebie, a po chwili Charles powrócił do swojej byłej kochanki, Camille Parker-Bowles. "

W prasie była informacja, że ​​ojcem rudowłosego księcia Harry'ego nie był książę Karol, ale James Hewitt, kapitan brytyjskiej armii, który kiedyś uczył lady Di jazdy konno. Wiadomo jednak, że dwa lata przed narodzinami chłopca, James i Diana nigdy się nie spotkali.

Prawdopodobnie książę Karol pragnął córki przez całe życie. W wywiadzie powiedział, że chciał się nim zająć w starszym wieku. Nic dziwnego, że w 2015 roku z niecierpliwością oczekiwał narodzin księżniczki Charlotte.