Ta para małżeńska wolała nietradycyjne rodzaje w wodzie. Obok nowożeńców był fotograf, któremu udało się mistrzowsko uchwycić ten ekscytujący moment.
Małżonkowie dostosowali się do faktu, że wkrótce stali się rodzicami i oczekiwali przybycia położnika. Ale proces narodzin zaczął się rozwijać szybciej niż się spodziewano, a doktora nie było. Wtedy młody człowiek, nie zastanawiając się dwa razy, zaczął pomagać żonie. Fotograf Robin Baker nie tylko nakręcił moment urodzenia, ale także pomógł podwójnie pojawić się na tym świetle.
Fotograf zauważa, że pomiędzy walkami i fotografią, przyniósł wszystko, co jest potrzebne w momencie narodzin dzieci.
"Mam już doświadczenie w takich sprawach. W końcu moja żona i ja urodziłyśmy nasze dziecko w wodzie - wspomina Robin z uśmiechem.
Cały proces Baker i przyszły ojciec rozmawiali z lekarzem, który utknął w korku. Powiedział im, jak i co robić. Wkrótce mąż kobiety w porodzie, bez wahania, zaczął pełnić rolę położnika.
Młoda matka była zadowolona ze szczęścia, gdy trzymała pierworodnego w ramionach. Po 30 minutach pojawiło się drugie dziecko. Najbardziej zaskakujące jest to, że dziecko urodziło się w jamie owodniowej, w łożysku.
Robin Baker ze łzami szczęścia w oczach mówi, że ta sesja fotograficzna była dla niego niezapomniana. Fotografował około 70 porodów, ale te pozostawiły w duszy szczególny ślad. "To niesamowite, gdy kobieta słucha siebie, instynktów, ciała i preferuje poród, który nie zaszkodzi dziecku" - mówi fotograf.