Melania Trump pozwała gazetę The Daily Mail za zarzuty dotyczące prostytucji

Im bliżej wyborów prezydenckich w USA, tym więcej prasy w prasie o kandydatach i ich otoczeniu, choć nie zawsze te słowa mają pozytywne przesłanie. Tak więc w połowie sierpnia wybuchł skandal między słynną brytyjską edycją The Daily Mail a żoną Donalda Trumpa Melanie. Gazeta opublikowała artykuł, w którym mówi się, że w młodości pani Trump była zaangażowana w usługi towarzyskie.

To wszystko jest skandalicznym kłamstwem

W materiałach, które pojawiły się w gazecie "The Daily Mail", rozmawialiśmy o agencji modelek miasta Mediolan, w którym pracowała Melania. Oprócz wyboru projektów dla modeli, firma ta zajmowała się również zaopatrywaniem dziewcząt w zamożnych mężczyzn i wielu znało ją pod nazwą "Klub Dżentelmenów". W swoim materiale gazeta odnosi się do blogera z USA Vester Tarpley, a także książki o tej agencji, opublikowanej na Amazon.

Po tym jak materiał pojawił się w Internecie, zanim pojawiła się prasa, aby przedstawić Melanię Trump, mówiąc te słowa:

"Wszystkie te rzeczy są całkowitym oszustwem i skandalicznym kłamstwem. Takie oświadczenia szkodzą reputacji pani Trump. Pracowała na podstawie umowy w zarejestrowanej agencji modelek. Melania nigdy nie oferowała żadnych usług towarzyskich i nigdy nie angażowała się w prostytucję ".

Jednak tylko w jednym oświadczeniu rodzina Trump zdecydowała się nie przestawać, a 22 sierpnia złożył wniosek do sądu o wydanie The Daily Mail i blogera Vester Tarpli z sumą moralnego odszkodowania w wysokości 1,5 miliona dolarów.

Czytaj także

The Daily Mail napisał odpowiedź

Najwyraźniej brytyjska gazeta nie myślała, że ​​ich artykuł wywołałby taki skandal i możliwość sprowadzenia znacznych szkód materialnych. Wczoraj okazało się, że strona gazety, w której zamieszczono artykuł o Melanii, usunęła go i napisała odpowiedź. Powiedział, że wszystkie informacje na temat pani Trump pochodzą z otwartych źródeł. Ponadto stwierdzono, że materiały opublikowane na stronie nie zostały sprawdzone przez publikację, a zatem ich wiarygodność nie jest znana.