Małpy żyją na Marsie, ale Amerykanie nie chcą, żebyś o tym wiedział!

NASA nie może już ukrywać swoich "żywych" znalezisk na Marsie. Dowiedz się, kto mieszka na tajemniczej planecie.

Przez wiele lat ludzkość szukała planety odpowiedniej do kolonizacji, jeśli to konieczne. Ziemia umiera - żaden z naukowców już jej nie próbuje ukryć. Ekologia pogarsza się z dnia na dzień, a promieniowanie ultrafioletowe grozi spaleniem populacji całego świata przy życiu. Amerykańska agencja NASA twierdzi, że znalazła rozwiązanie tego problemu: zgodnie z zapewnieniami jego przedstawicieli Mars stanie się odpowiedni do końca 2050 roku. Okazuje się, że planeta była kiedyś zdatna do zamieszkania, ale potem poziom azotu na jej powierzchni spadł. Dopiero w ubiegłym roku pojawiły się dwa dowody: pozostałości pradawnego jaszczura i żywej małpy!

Jak czaszka i szkielet tyranozaura dostały się na "czerwoną planetę"?

Wędrowcy marsjańscy nieustannie odkrywają coś niezwykłego na odległej planecie, ale tym razem odkrycie było zbyt nieoczekiwane. Najpierw naukowcy zdecydowali, że widzą bardzo nietypowy kamień leżący w łożu wyschniętej rzeki. Przez kilka miesięcy przyglądali się obrazowi, zanim zdecydowali się na najostrożniejsze założenia, że ​​jest to bardziej skamielina niż prawdziwy kamień. W formie jest absolutnie identyczny z czaszką tyranozaura - najbardziej drapieżnego i niebezpiecznego dinozaura. On również mieszkał na Ziemi, ale zmarł 65,5 miliona lat temu.

Studiując zdjęcia ufologa Scotta Waringa doszli do wniosku, że Mars był wcześniej zamieszkiwany przez dużą faunę. O olbrzymich rozmiarach jaszczurki, idącej po jej powierzchni, mówią ogromne kości leżące obok czaszki. Przyczyny jego śmierci są niejasne: być może jest to ten sam niedobór azotu, bez którego nie jest możliwa żadna żywa istota.

Małpa, która udało się przeżyć na Marsie

Ten sam ufolog Scott Waring jest pewien, że jedno zwierzę nauczyło się przetrwać na Marsie z minimalną ilością azotu. To jest małpa, która, jak wiadomo, przystosowuje się do komfortu zarówno w dżungli, jak i na islandzkich lodowcach. Ponieważ Waring poświęca większość swojego życia na szczegółowe spojrzenie na zdjęcia z Marsa, udało mu się znaleźć nie tylko starożytną czaszkę, ale także kolejny dowód na to, że życie na tej planecie jest możliwe.

Na jednym ze zdjęć Scott zobaczył małpę siedzącą na skale w pobliżu wzgórza. Był zdumiony:

"Dlaczego, do licha, biolodzy i zoologowie nie zwracają uwagi na zdjęcia Marsa, gdzie żywa istota - pawian lub pawian z afrykańskich stepów - siedzi na zboczu wzgórza?"

W jego kolekcji znajdują się również obrazy, których figury przypominają myszy, niedźwiedzie, kraby i skorpiony. Ludzie wyrzeźbiony na kamieniu, hieroglify, obrazy rocka - wszystko to było widziane przez innych naukowców. NASA woli nie omawiać ich z dziennikarzami, ale także nie zapobiega ich pojawianiu się w sieci. Ufolodzy uważają, że Amerykanie po prostu obawiają się, że Chiny po raz pierwszy przystąpią do kolonizacji Marsa po oficjalnym potwierdzeniu takich informacji. Ale co czeka samych amerykańskich astronautów, kiedy wkroczą na "czerwoną planetę"?