Katy Perry udało się wygrać spór z siostrami nieaktywnego klasztoru katolickiego, a teraz przedsiębiorczy śpiewak zamieni go w legalny dom mieszkalny.
Restrukturyzacja klasztoru
Dwa lata temu Katy Perry i arcybiskup Los Angeles Jose Gomez uzgodnili obopólnie korzystną umowę. Wykonawca, który wie, jak zarabiać, nie tylko talentem, ale i przedsiębiorczością, chciał kupić dawny klasztor Kościoła rzymskokatolickiego w Los Felice i działkę przylegającą do niego, o łącznej powierzchni 32.000 metrów kwadratowych za 14,5 miliona dolarów.
Nieodpowiedni kandydat
Dokumenty podpisało pięć sióstr zakonnych, które mieszkały w opuszczonym klasztorze. Siostry Chrystusa nie były przeciwne przeprowadzce do nowej siedziby dla diecezji, ale kategorycznie nie chciały, aby "bezwstydna" piosenkarka posiadała tę pierwszą, ale wspólnotę religijną.
Siostry oskarżyły Perry o czary i magię, przypominając, jak w 2014 roku Cathy odwiedzała Salem na TheSalemWitchWalk, imprezie stylizowanej na czarownicę.
Siostry z siedziby Niepokalanego Serca Maryi znalazły innego "pobożnego" nabywcę klasztoru - biznesową panią Danu Hollister, która zamierzała tu zbudować hotel, ale Perry postanowił nie poddawać się i pozwać.
Czytaj także- Trudno o tym wiedzieć: Katy Perry w kosmetycznej masce wystraszyła paparazzi
- Przegrana Katy Perry zmieniła włosy i kolor włosów
- Mama Katy Perry wydała książkę o edukacji
Po stronie wokalisty
Pewnego dnia Sąd Najwyższy Los Angeles orzekł, że działania sióstr są nielegalne, ponieważ nie miały prawa sprzedać klasztoru Dane Hollister, bez upoważnienia do takiej operacji.
Sędzia Stephanie Boick oświadczyła, że ponieważ Perry jako pierwszy wyraził zamiar zakupu ziemi, może ona sfinalizować transakcję zakupu, po zatwierdzeniu przez Watykan.