Justin Theroux zrobił niezwykły tatuaż ku pamięci zmarłych zwierząt

Hollywoodzki aktor Justin Teru, który zasłynął nie tylko rolą w filmach "Pragnienie wędrowania" i "Left Behind", ale także byłym mężem gwiazdy filmowej Jennifer Aniston, kilka dni temu wziął udział w festiwalu popkultury Vulture. Ta impreza odbyła się w zeszłym tygodniu w Nowym Jorku, a na Manhattanie, gdzie strzelano, Justin stał się gwiazdą powietrza.

Justin Theroux

Teru dedykowane tatuaże dla psów

Po pojawieniu się gwiazdy na ekranie obok gospodarza programu, Jonathana Van Nessa, w rozmowie nagle pojawiły się tatuaże. Justin postanowił nie tylko rozmawiać o nim, ale także pokazywać. Teru podciągnął czarną koszulę i nagą część pleców, aby wszyscy mogli zobaczyć dość dziwny rysunek. Składał się z dwóch części, a szczur był na nim wyraźnie widoczny. Potem Justin postanowił skomentować to, co zobaczyli jego fani:

"Poświęciłem ten wielki tatuaż moim psom, które nie tak dawno temu umarły. To był mieszany i rasowy pit bull. Żeby uwiecznić je w mojej pamięci, zdecydowałem się na to, niech to będzie niezwykły, ale niezwykły akt. Ten rysunek na moich plecach składa się z 2 części. Jak pewnie odgadłeś, jedna część poświęcona jest jednemu psu, a druga - drugiemu. Jeden z moich ulubionych bardzo lubił zabijać szczury. Teraz się śmialiście, ale w tej lekcji nie ma nic wesołego, a raczej było okropne. Kiedy przyszliśmy na spacer do Washington Square Park, pies szukał szczurów i umiejętnie sobie z nimi radził. Co do drugiego zwierzaka, nie był obojętny na gołębie. Dlatego w drugiej części zdjęcia, obok szczura, mam nowojorskiego gołębia ".
Nowy tatuaż Justina
Czytaj także

Teru pomaga schroniskom dla psów

Wielu fanów, którzy śledzą życie Justina, wie, że aktor jest wielkim fanem psów. Często pomaga schroniskom ze zwierzętami, a nie tylko finansowo. Tak więc, jakiś czas temu okazało się, że Teru została bardzo uderzona historią szczeniąt, które zostały wyrzucone na ulicę w gorzkim mrozem przez ich mistrzów. Obojętni ludzie podnieśli psy i zanieśli je do schronu. Kiedy Justin dowiedział się o tej strasznej historii, natychmiast rzucił się do organizacji i zabrał szczenięta do swojego domu. Tam zrobił kilka zdjęć z psami i opublikował je na swojej stronie w sieci społecznościowej. Pod fotografiami Teru napisał post, w którym apelował do wszystkich, którzy nie byli obojętni, by poprosić ich, aby spojrzeli na te urocze czworonożne dzieci i znaleźli swoich właścicieli. Niemal natychmiast po opublikowaniu informacji, aktor zaczął otrzymywać oferty i wkrótce psy znalazły nowe domy.