Beyonce chce nakręcić film o czarnym niewolniku z ogromnymi pośladkami

Moda na bujne popiersia ustąpiła miejsca szaleństwu za "piątym punktem". Zagraniczne gwiazdy wymyślają wiele sztuczek, aby ich pośladki przyciągały większą uwagę publiczności. W trakcie są "przebiegłe" legginsy i legginsy, a nawet procedury chirurgii estetycznej. Piosenkarka Beyonce może pochwalić się apetyczną postacią z wybitnym łupem, najwyraźniej dlatego postanowiła nakręcić film o legendarnej "czarnej Wenus" - dziewczynie z Ameryki Południowej, która na początku XIX wieku zasłynęła swoimi ogromnymi formami.

Czytaj także

Pragnienie chwały

Według The Sun, popularnego soul-performera, chce zrealizować swoje ambicje w Dream Factory. Beyonce widzi siebie nie tylko w głównej roli przyszłego filmu, ale także scenarzysty, a może nawet reżysera.

Obecnie wokalistka gromadzi zespół podobnie myślących osób, które są gotowe uczestniczyć w jej projekcie, który opowiada o smutnym losie Saarty'ego Baartmana.

Ta kobieta ze swojego rodzinnego plemienia Hotentotów została wysłana jako niewolnica do Europy, gdzie pokazała je jako jeden z eksponatów "ludzkiego zoo". Saarty zasłynęła z niezwykłej budowy ciała z szerokimi biodrami i gigantycznymi pośladkami. "Czarna Wenus" zmarła we wczesnym wieku z powodu choroby zakaźnej.

Jak myślisz, jak udane Beyonce wybrał fabułę do debiutu filmowego?