To tutaj odbywa się najbardziej wesoły i znany festiwal na świecie, którego nazwa kojarzy się z piwem. Czy to jest jedyny powód, aby uważać Monachium za interesujący?
Monachium jest uważane za symbol europejskiego dobrobytu i stabilności. Jest to najbardziej komfortowe miasto do życia w Niemczech, więc możesz odnieść wrażenie, że możesz umrzeć z nudów. Rozwijamy ten mit.
1. Monachium - serce bawarskiego ogródka piwnego
Niemcy są podzielone na państwa federalne - analogie stanów lub podmiotów. Najczęściej pije się wśród nich Bayern: w trudnej sprawie wzmacniania statystyk lokalni mieszkańcy korzystają z pomocy turystów, to tu odwiedzają degustację różnych gatunków piwa. Przywództwo w regionie jest tak bardzo uzależnione od podatków od piany, że przede wszystkim na świecie obawiają się zamieszek i marszów protestacyjnych spowodowanych wzrostem cen. Niezadowolenie z tego faktu po raz pierwszy doprowadziło do konfliktu zbrojnego zwanego "bitwą piwną w browarze Salvator w 1888 roku.
2. W organizacji Oktoberfest uczestniczył sam Albert Einstein
Ojciec wielkiego uczonego trzymał firmę elektryczną w mieście. Dorosły Albert pracował w nim jako student, sprzedając i instalując sprzęt oświetleniowy. Jednym z jego pierwszych dużych ofert była sprzedaż lamp na festiwal piwa. Einstein osobiście zainstalował i przetestował wszystkie towary sprzedawane na placu podczas przygotowań do Oktoberfest.
3. Szef miasta przyjął dekret o uznawaniu piwa za żywność, a nie za napój alkoholowy
Niemieckie prawa dotyczące piwa uważane są za jedne z najbardziej demokratycznych na świecie. W przeciwieństwie do większości krajów, w których zakazy alkoholowe mają na celu zmniejszenie sprzedaży napojów, rząd niemiecki próbuje zaszczepić młodym ludziom kulturę właściwego nastawienia do picia. W takim przypadku obowiązują ograniczenia dotyczące godzin sprzedawania piwa w sklepach. Ludzie z Monachium zdołali zaniżać poprzeczkę wymogów prawa: burmistrz podpisał dekret zobowiązujący do zrównania niektórych rodzajów napojów o niskiej zawartości chmielu z żywnością.
4. Niektóre restauracje oferują piwo z własnym jedzeniem
Zakaz odwiedzania lokali gastronomicznych z ich naczyniami jest uważany za logiczny: jasne jest, że goście lokalu w tym przypadku nawet nie dotkną menu. Taki rozwój wydarzeń nie może obawiać się tylko właścicieli restauracji i pubów, obstawiając szeroki wybór kilkudziesięciu piw. Na przykład Biergartenverordnung zapewnia odwiedzającym ponad 200 rodzajów napojów, które mogą zostać ukąszone przez duszoną kapustę lub golonkę wieprzową przywiezioną z domu.
5. Kulinarna wizytówka miasta - biała kiełbasa
Nie jest tajemnicą, że Niemcy uważają kiełbasę za główny "dodatek" do kufla. Mieszkańcy stolicy Bawarii uważają beztłuszczową zwykłą kiełbasę z grubej wieprzowiny. Dodają cielęcinę, pietruszkę, cebulę, skórkę z cytryny, imbir i kardamon. Tradycja wymaga gotowania kiełbasy Weisswurst wcześnie rano: zgodnie z powszechnym powiedzeniem, "kiełbasa nie może słyszeć południowego dzwonu kościelnych dzwonów". Ze względu na całkowicie naturalny skład i brak konserwantów, to naprawdę psuje się, jeśli nie jesz przed obiadem.
6. Każdego roku na festiwalu ktoś traci protezy
Wpływ alkoholu zmniejsza koncentrację uwagi u ludzi - co roku po Oktoberfest wolontariusze zbierają 4000 telefonów komórkowych, tabletów, drogiej biżuterii. Począwszy od 2013 r. Nie odbywa się żadne zdarzenie, po którym nie można byłoby znaleźć kilku zestawów protez. Ciekawostką jest fakt, że żaden z nich nie został zgłoszony przez właścicieli.
7. Ofiary Oktoberfestu przejmują opiekę Czerwonego Krzyża
Na festiwalu poświęconym piciu alkoholu nikt nie jest zaskoczony kacem, bólem głowy ani innymi oznakami złego stanu zdrowia. Ponad 7 tysięcy osób rocznie potrzebuje pomocy medycznej podczas uroczystości. Przedstawiciele Czerwonego Krzyża postanowili się nad nimi zlitować: to nie pierwszy rok, kiedy na Oktoberfest powstał namiot z łóżkami i mobilny szpital. Każdy może odpocząć w ciągu kilku godzin, poprawić swoje zdrowie i kontynuować degustację.
A teraz - nie o Oktoberfest.
8. Serce Monachium należy do Azji
W historycznym centrum miasta niemiecka architektura została niespodziewanie zastąpiona zakątkiem natury, udekorowanym w duchu Wschodu. Ogród angielski, którego wielkość przekracza Hyde Park w Londynie i Central Park of New York, pełen jest rzeźb stworzonych pod wpływem kultury azjatyckiej. Jest on podzielony na dwie części: w jednej z nich znajduje się chińska pagoda, w drugiej - japońska herbaciarnia.
9. Jego mieszkańcom udało się oszukać diabła
Głównym kościołem miasta z 1525 roku jest katedra Marii Panny lub Frauenkirche. Natychmiast po wybudowaniu na progu kościoła, w tajemniczych okolicznościach, pojawił się wielki punkt - "czarnego znaku diabła", którego historia dotarła do naszych czasów.
Legenda mówi, że sponsorem budowy był Diabeł, który zapłacił za usługi miejscowych mistrzów murarstwa i cięcia. Jedynym życzeniem klienta był brak otworów okiennych w budynku. Budowniczowie oszukali Diabła, umieszczając przed oknami wysoki ołtarz, zakrywając je przed oczami wszystkich stojących w drzwiach. Kiedy odkrył sztuczkę, nie mógł już wejść do uświęconego kościoła. Zły, szatan stempluje swoje kopyto, pozostawiając ślad na kafelku przed katedrą.
10. W Monachium znajduje się największe w Europie studio filmowe
Większość pakietów turystycznych w Niemczech to wizyta w Bavaria Filmstudios - europejskim odpowiedniku Hollywood. Jest to najdroższa, na dużą skalę, technicznie wyposażona strona filmowa, w której co najmniej 10 filmów jest kręconych jednocześnie przez 365 dni w roku.
Odwiedzający są pokazywani na wszystkich etapach filmowania i edycji, przedstawiani są aktorom i reżyserom, proponowani są do roli dodatków. Ostatnio cena biletu obejmowała oglądanie dowolnych zdjęć 4D do wyboru. Ale nawet nowoczesne technologie gasną przed główną dumą Bawarskiego Filmstudios - pozornego miasta z wąskimi uliczkami, kawiarniami, atrakcjami i sklepami, które trudno odróżnić od prawdziwych.
11. Monachium - miasto nudystów
Moralność miejscowej ludności zdaje się być zbyt demokratyczna: Niemcy lubią się pochwalić i nie widzą w tym nic wstydliwego. W angielskim ogrodzie znajduje się specjalna strefa zarezerwowana dla urzędników państwowych, którzy w porze lunchu chcą naga kąpiele słoneczne. W każdym regionie regionu można znaleźć publiczne ogrody w tych samych celach.