Ten ojciec włożył na ręce jego rysunki syna. Będziesz zaskoczony, gdy zobaczysz wynik!

To niesamowite, czego rodzice nie robią dla swoich własnych dzieci, sławy i sławy.

Tutaj i makijaż lalek, stylizacja włosów, niekończące się dopasowanie pięknych strojów, tworzenie wyjątkowej biżuterii i wiele więcej. Bohater naszego artykułu nigdy nie dążył do takiej popularności. Wydaje się, że wcale nie dążył do tego, by stać się sławny, ale po prostu zrobił miłe rzeczy swojemu dziecku.

Znany fotograf Chance Faulkner przeprowadził ostatnio wspaniały wywiad i sesję zdjęciową z Kate Anderson, ojcem i miłośnikiem tatuaży.

Pytasz, co zrobił ten tata tak zaskakująco, że zdecydowali się przeprowadzić z nim wywiad! Wymyślił i przygotował prawdziwy projekt ze swoim synem, który był zaangażowany w wiele osób. A to jest tatuaż doodle.

Anderson zabiera rysunki syna i umiejętnie przekształca je w niezwykłe tatuaże.

Jak sam Anderson mówi:

"Przez ostatnie kilka lat miałem 3 artystów na tatuażach. Niedawno mój syn sam napełnił mnie tatuażem z własnego rysunku. I naprawdę to lubił! "

Pomysł stworzenia podobnego projektu pojawił się w umyśle Andersona, gdy jego syn miał zaledwie 4 lata.

Od tego czasu Anderson co roku dodawał jeden tatuaż do prawej ręki.

Anderson mówi, że będzie kontynuował aż do momentu, gdy jego syn się nudzi. I, według jego ojca, on naprawdę to lubi.

Najbardziej ulubionym tatuażem chłopca jest abstrakcyjne witrażowe okno, które zostało wykonane przez malucha w wieku 8 lat.

Kate przyznaje, że żadne z jego otoczenia nawet o tym nie myślało. Nikt nie podejrzewał, że można używać rysunków dzieci do szkicowania tatuaży, a przynajmniej będzie wyglądać świetnie.

Wielu pyta Andersona, co się stanie, jeśli nie ma wolnego miejsca na swoim ciele na nowe tatuaże. Odpowiedź jest prosta: "Poproszę mojego syna, by narysował mniejsze rysunki".

Przyznanie, ten ojciec jest przykładem naśladowania. To nie znaczy, że każdy powinien robić tatuaże na ciele, tak jak on. Oznacza to, że każdy rodzic powinien pomyśleć o tym, czy mają wspólne zajęcie, które łączy i pozwala zachować ciepło w relacjach z dziećmi!