Sława i popularność mają swoje minusy - to siano. Emilia Clark, jak nikt nie wie, że jej imię kojarzy się z wieloma negatywnymi uwagami osób źle wyrażających, więc wykonawca roli Deeneris Targarien boi się "google" nazywać swoim imieniem.
Wydawało się, że ta pewna siebie i wyzwolona kobieta może być tak niezdecydowana? Okazuje się, że tak. Emilia wielokrotnie powtarzała, że lubi się rozbierać przed kamerą, to dla niej wystarczające, ale nie jest gotowa na negatywne komentarze na swój temat. W końcu Angielka wie, jak wiele kobiet nie lubi jej.
Nie czytaj źle o sobie
Oczywiście Emilia Clark jest współczesnym użytkownikiem Internetu i ma własne konto w sieciach społecznościowych. Ale nie chce czytać tego, co inni o niej piszą. W ten sposób utrzymuje swój układ nerwowy. Ponadto dziewczyna jest pewna, że dobre wiadomości dotrą do niej w każdym przypadku, nawet jeśli nie za pośrednictwem Instagrama i Facebooka.
Emilie pobożnie przestrzega jednej zasady: nigdy nie szukaj nazwiska w wyszukiwarce Google.com. Ponadto nigdy nie patrzy na zdjęcia i posty, w których zauważa ją ktoś. Jest pewna, że jeśli ktoś nie lubi jej osobowości, nie jest konieczne, aby w nią zagłębić się.
Czytaj także- W kolorze bakłażana: Emilia Clark na premierze nowego "Gwiezdnych wojen" w Cannes
- Rumieniec do brwi: Emilie Clark zaskoczona makijażem na Met Gali 2018
- Emilia Clarke zorganizowała bezpośredni reportaż z filmu "Gra o tron"
Trudno w to uwierzyć, ale ta utalentowana i bardzo popularna aktorka ledwie spogląda na siebie w kinie, dlatego ważne jest, aby trzymać dystans jak najbliżej.