Po filmowaniu w "Pasażerach" Jennifer Lawrence rozwinęła paranoję

W grudniu tego roku zostanie wydany fantastyczny thriller "Passengers", w którym główne role odegrały Jennifer Lawrence i Chris Pratt. Z tej okazji słynna prezenterka telewizyjna Ellen DeGeneres zaprosiła młodych aktorów do swojego porannego programu, w którym szczegółowo zapytała, jak pracuje w tym filmie.

Chris jest świetnym aktorem

Ellen poprosiła Lawrence'a, aby porozmawiał o ogólnym wrażeniu z procesu fotografowania. Do czego Jennifer powiedziała te słowa:

"Praca w" Pasażerach "była dla mnie niezwykle trudna. Szczególnie przygnębiony jest fakt, że prawie cały film zbudowany jest na szalonych trikach, pojedynczych scenach i dialogach. Na przykład nie mogłem wskoczyć do wody. Reżyser kazał mi wskakiwać do tego głupiego basenu wiele razy. A potem także zbyt długo pływać pod wodą. Jestem bardzo zmęczony. "

Po tym Lawrence powiedział kilka słów o swoim kolegom:

"Miałem szczęście z moim partnerem. Chris Pratt jest świetnym facetem. Wziął wszystkie trudne chwile. I nawet po tym, rozwinąłem paranoję i manię, że coś mi się teraz stanie. Myślę, że gdybym rzeczywiście wsiadł na statek kosmiczny i znalazłby się w podobnej sytuacji, zdecydowanie nie byłbym w stanie urodzić dzieci. "

Potem DeGeneres zaproponował grę aktorami w grze. Musieli nazywać swoje ulubione części w porządku malejącym. A jeśli w odpowiedzi na Jennifer nie było nic ciekawego, to Pratt naprawdę był zaskoczony, dokonując takiego łańcucha:

"Płuca, sutki, nogi. Nie patrz tak na mnie. Nic nie wymieszałem. "
Czytaj także

"Pasażerowie" - fantastyczny thriller

Fabuła obrazu rozgrywa się w odległej przyszłości na statku kosmicznym. Kilka tysięcy pasażerów leci na inną planetę. Lot trwa 90 lat i aby wszyscy go znosić, ludzie kładą się spać przed przyjazdem. Jednak system się zawiesił i dwóch pasażerów (bohaterowie Jennifer Lawrence i Chris Pratt) obudziło się. Rozumieją, że teraz całe ich życie przejdzie w lochach statku kosmicznego, gdzie czekają tylko na komunikację ze sobą i luksusowe wnętrza z najnowocześniejszą technologią. Jednak wkrótce okręt ma kłopoty, a na ich barkach leży zbawienie tysięcy istnień ludzkich.

Nawiasem mówiąc, reżyserem tego obrazu był Morten Tildum. Budżet filmu pozostał 120 milionów dolarów, z czego opłata Lawrence wynosi 20 milionów, a Pratt 12 milionów dolarów.