Kupcy ludzkich dusz - 8 prawdziwych historii o interesach z Diabłem

Zmieniają się epoki historyczne, ale istota człowieka pozostaje taka sama. Niektórzy z nich są gotowi pójść na wszystko ze względu na chwałę, bogactwo lub inne istotne korzyści.

Niektórzy nawet zdecydowali się przekroczyć niebezpieczną granicę i zawrzeć umowę z Diabłem. Historia każdego z nich jest zabawna i pouczająca dla wszystkich.

Teofil z Adana

Kapłan, jak nikt inny nie powinien był wiedzieć, że Szatan jest zainteresowany tylko jednym towarem - nieśmiertelną duszą. Fakt, że religia traktuje sprzedaż duszy jako jednego z najstraszniejszych grzechów, nie powstrzymał go. Przyczyną nierozważnego aktu była zazdrość. Theophilus został wybrany na stanowisko biskupa, ale odmówił przyjęcia na siebie odpowiedzialności.

Jego naśladowca obawiał się, że biskup ponownie złożył swoje obowiązki i zaczął gnębić Theophilusa. Po chwili ksiądz naprawdę żałował, że odszedł z pracy. Pospiesznie znalazł Żyda-czarnoksiężnika, który zorganizował mu spotkanie ze złymi duchami. Diabeł domagał się wyrzeczenia się Jezusa i Dziewicy w zamian za stanowisko biskupa. Theophil z łatwością się zgodził, ale później żałował tego. Żałował swoich grzechów konkurentowi i spalił kontrakt, unieważniając go.

Urbain Grandier

Przykład Teofila Adana zainspirował innego katolickiego księdza do podpisania niebezpiecznego traktatu. Urben Grandier zawdzięcza całą listę demonów, wśród których byli: Lucyfer, Astaroth, Lewiatan i Belzebub. Dokument stwierdza, że ​​oddaje im duszę w zamian za "miłość do kobiet, kwiaty dziewictwa, miłosierdzie monarchów, zaszczyty, przyjemności i moc". Chciwość przed kultem Urbena została opanowana przez osobisty porządek kardynała Richelieu i spalona żywcem.

Johann Georg Faust

Faust był lekarzem i czarnoksiężnikiem, który żył pod koniec XV wieku. Ukończył uniwersytet, ale praca nauczyciela szybko go zmęczyła - i wybrał wędrujące życie. Przemieszczając się z miasta do miasta, Johann zabawiał ludzi na miejskich placach sztuczkami i przygotowywał plan buntu przeciwko Bogu. Nie wahał się powiedzieć, że będzie w stanie powtórzyć wszystkie cuda Jezusa i przywrócić do życia wielkich myślicieli - Platona i Arystotelesa. Takie przemówienia pozbawiły go prawa do wstępu do niektórych krajów Europy: władze otwarcie mówiły, że "droga do wielkiego sodomity i nekromanty została zlecona doktorowi Faustowi".

W rzeczywistości Faust był bardzo przeciętnym naukowcem, który wcześniej czy później ludzie by znali. Aby uniknąć wstydu, lekarz zawarł umowę z Diabłem, który ujawnił mu tajemnicę istnienia. Musiał umrzeć, gdy osiągnął szczyt popularności. I tutaj zaczynają się nieporozumienia w jego przeznaczeniu: niektóre źródła twierdzą, że jego dusza została rozerwana na części przez demony, podczas gdy inni są pewni, że współczujący aniołowie zdołali wyrwać Fausta ze szponów demonów.

St. Wolfgang

W X wieku św. Wolfgang chciał wybudować kościół w bawarskim mieście Regensburg. Jako biskup nie był w stanie przyciągnąć hojnych dobroczyńców do budowy, dlatego odważył się poprosić Szatana o pomoc. Zgodził się, ale przedstawił warunek: pierwsze stworzenie, przekraczające próg gotowej struktury, zostanie oddane w posiadanie nieczystym. Wolfgang miał okazję natychmiast zobaczyć, jaki jest kontrakt z diabłem.

Wokół niego wznosiły się ściany i święty przy wyjściu z kościoła stał się ofiarą własnych obietnic. Uratował Wolfganga przed straszliwą modlitwą losu: prośba o pomoc była wilkiem, a Szatan nie mógł złamać kontraktu zawartego we krwi.

Jonathan Multton

Jeden z uczestników wojny północy i południa Stanów Zjednoczonych, generał Jonathan Multon, postanowił wzbogacić się kosztem Diabła. Jonatan odbył wymagany rytuał i ofiarował swoją duszę w zamian za złoto. Raz w miesiącu szatan zobowiązał się do napełnienia butów generała złotymi monetami aż do odmowy. Militarne zrozumienie skłoniło Multona do przebiegłości, której demon nie mógł zrozumieć od razu: generał odciął podeszwy butów i umieścił je nad otworem w suterenie. Kilka lat później Diabeł zrozumiał lewę wojskowego i wściekle ssie swój dom razem z nim.

Niccolo Paganini

Dzieła znakomitego skrzypka wciąż nie mogą być powtórzone przez większość muzyków. Zaczął komponować muzykę w wieku 5 lat: co roku talent chłopca rozwijał się i coraz bardziej uderzał w otaczających go ludzi. Jednym z najbardziej znanych jego dzieł był "Taniec czarownic", za wirtuozowskie wykonanie, którego Paganini, zgodnie z pogłoskami, podpisał niefortunny kontrakt. Od tego czasu samo pojawienie się Mikołaja stało się jak diabeł.

Wygląd skrzypka opisał poeta Heinrich Heine:

"Długie czarne włosy opadały mu na ramiona ze splątanymi zamkami i, niczym ciemna rama, otaczały jego bladą, martwą twarz, na której geniusz i cierpienie pozostawiły niezatarty ślad."

Nawet po śmierci kościół nie wybaczył przyjaźni Paganiniego z Szatanem. Biskup Nicei kategorycznie odmówił zaśpiewania go przed pogrzebem.

Napoleon Bonaparte

W roku zamachu Napoleon odwiedził Egipt, gdzie uderzył go posąg boga zła i życie pozagrobowe Seta. Wziął ze sobą posąg - i był w stanie osiągnąć niebywały wzrost w kampaniach wojskowych. Z Szatanem zawarł on umowę, wierząc w mity starożytnego Egiptu, że właściciel którejkolwiek z figur Seta otrzyma taką moc, jaką chce. Bonaparte uzależnił większość Europy od Francji, ale poniósł porażkę w Rosji w dniu, w którym posąg zatonął podczas przechodzenia Sekwany w Paryżu. Od tego czasu czeka go nieszczęście.

Robert Johnson

Jeden z ojców-twórców bluesa był pierwszym w "Klubie 27" - liście utalentowanych ludzi, którzy zmarli w wieku 27 lat. Jego muzyczne umiejętności wciąż wywołują pytania wśród koneserów muzyki. W wieku 19 lat Robert był podekscytowany nauką gry na gitarze. Instrument nie poddał się - a Johnson zniknął na rok poza zasięgiem wzroku przyjaciół, rodziny i członków jego grupy. Pojawiając się rok później, pokazał prawdziwe opanowanie gitary, z której wszyscy byli zazdrośni, którzy wcześniej się z niego śmiali. Gloria połknęła go, a Robert oddał się prostym rozrywkom, takim jak alkohol i kobiety o łatwej cnocie.

Upijając się, powiedział prostytutkom, że istnieje magiczne rozdroże, na którym można zawrzeć układ z Diabłem. Jedynym powodem smutku był krótki czas przeznaczony na chwałę Roberta. Po nagraniu 30 piosenek i wykonaniu wielu spektakli, Johnson zmarł w okolicznościach mistycznych. Jego grób wciąż nie został znaleziony.