Jennifer Lopez, zdenerwowana decyzją sądu w sprawie prześladowcy, który ją ścigał, straciła sen i apetyt. Aktorka martwi się nie tylko o siebie, ale boi się o bezpieczeństwo swoich dzieci.
Dziwny wachlarz
Zeszłego lata 47-letnia Jennifer Lopez miała starszego chłopaka, który zarumienił się z uczuć do gwiazdy. Początkowo 64-letni Tim McLanahan wysyłał listy ody, paczki z prezentami, codziennie obserwował ją za kulisami, a nawet ścigał samochód kosmiczny, kiedy wyjechała do Los Angeles z Las Vegas. Następnie żarliwy dżentelmen chciał spotkać się twarzą w twarz i udał się na dziedziniec domu Lopeza, po czym został aresztowany przez policję.
Po tym incydencie mężczyzna ucichł, ale dosłownie przed świętami noworocznymi, podobno nie podobały mu się wieści o powieści śpiewaczki i Drake'a, podjął starą, wysyłając kwiaty z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia, chociaż Jay Law nie pomyślał, że mógłby zranić.
- Taylor Swift po raz pierwszy od dwóch lat został opublikowany
- Jennifer Lopez sprzedaje na aukcji swój strój z Met Gala 2018
- Jennifer Lopez zaskoczyła fanów w niecodzienny sposób w czerwonej błyszczącej sukni
Porządek ograniczający
Tym razem Jennifer nie tolerowała i odwołała się do sądu z prośbą o zakazanie McLanahanowi kontaktu i zbliżania się do niej i członków jej rodziny bliżej niż 100 metrów. Sędzia napisał tymczasowe zamówienie, którego ważność wygasła wczoraj, a dokument nie został przedłużony, pomimo prośby Lopeza.
Komentarze otrzymane przez prawników artysty mówią, że sąd nie znalazł uzasadnienia prawnego do wydania stałego nakazu. Podczas gdy prawnicy celebryty starają się rozwiązać problem, boi się uwolnić bliźniaków Maxa i Emmę z domu.