Amerykańska Lizzie Velasquez z miasta Austin otrzymała tytuł "najbardziej brzydkiej dziewczyny na świecie". Ale myślisz, że to ją złamało?
Lizzie padła ofiarą najokrutniejszego cyberdokuczania: tysiące internautów szydziło i kpiło z jej wyglądu. Ta ofiarna dziewczyna nie zamknęła się, ale postanowiła pomóc innym prześladowanym. Teraz Lizzie pisze książki o psychologii, przemawia na różnych sympozjach i bierze udział w programie telewizyjnym, zachęcając ludzi, by kochali siebie i nie bali się trudności. I zebraliśmy kilka interesujących faktów dotyczących tej kruchej i bezinteresownej dziewczyny.
- Pojawienie się Lizzie jest wynikiem rzadkiej choroby genetycznej - zespołu Wiedemann-Rautenstrauch. Jej ciało nie w pełni wchłania tłuszcz, dlatego dziewczyna nie może przybrać na wadze powyżej 29 kilogramów. Ponadto jej układ odpornościowy jest osłabiony, pozostawiając Lizzie oślepioną jednym okiem. Ponadto choroba ta przyspiesza proces starzenia się organizmu. W wieku 26 lat Lizzie wygląda na kilkadziesiąt lat starszej.
- Tylko trzy osoby na świecie cierpią na tę chorobę. Oprócz Lizzie, jest to Angielka Amanda, która ma już ponad 30 lat i młoda amerykańska Abigail.
- Lizzie je 60 razy dziennie! Karmi się co 15 minut - jest to niezbędna konieczność. Zjada bardzo wysokokaloryczne jedzenie - frytki, lody, czekoladę. Jeśli ktokolwiek z nas zjadłby tyle co Lizzie, byłby od dawna najgrubszym człowiekiem na planecie. Ale Lizzy to taka silna dieta, która niewiele pomaga, nie dodaje wcale wagi.
- O wysokości 152 cm Lizzie waży 29 kilogramów. A przy urodzeniu ważył tylko 900 gramów. Lekarze byli pewni, że ona nie przeżyje, a gdyby przeżyła, byłaby "rośliną" - nigdy nie mogła mówić i chodzić. Byli w błędzie.
- Gdy miała 18 lat, zobaczyła wideo z jej udziałem pod tytułem "Najstraszliwsza kobieta" na świecie. Ten film zyskał 4 miliony wyświetleń i tysiące obrzydliwych komentarzy. "Tolerancyjne" społeczeństwo nie skąpiło na podłych stwierdzeniach, takich jak "Lizzy, zabij się!", "Jak ona żyje z taką różą?", "Spal to" i zastanawia się, dlaczego jej rodzice nie poszli na aborcję. Na początku Lizzie była bardzo zdenerwowana, płakała kilka dni. Ale wtedy dziewczyna uspokoiła się, zebrała siły i zdecydowała, że od tej pory będzie pomagać wszystkim, którzy cierpią z powodu znęcania się nad swoim wyglądem.
- Lizzy miała 4 upragnione sny, z których trzy uświadomiła sobie: ukończyć college, napisać książkę, stać się promotorem i uzyskać dużą rodzinę. W tej chwili w porządku obrad pozostaje tylko rodzina. Spełniły się pozostałe trzy marzenia: ukończyła uniwersytet, napisała kilka książek o psychologii i stale pojawiała się na konferencjach i na antenie różnych programów telewizyjnych, pomagając ludziom nabrać pewności siebie.
- Ona jest świetną mówczynią. Teledysk do jej wypowiedzi, przedstawionej na YouTube, obejrzano ponad 9 milionów razy. Lizzie nie jest pozbawiona dowcipu i autoironii. W tym przemówieniu powiedziała:
- Nakręciła film dokumentalny o swoim życiu: Braveheart: The Story of Lizzie Velasquez.
- Ma kochającą rodzinę: rodziców i młodszego brata i siostrę. Po narodzinach Lizzie lekarze zalecili rodzicom, aby nie mieli już dzieci, obawiając się, że urodzi się znowu inwalida, ale rodzice nie słuchali lekarzy. Brat i siostra Lizzy są całkowicie zdrowi. Rodzina daje Lizzy ogromne wsparcie.
- Akceptuje siebie taką jaka jest i naprawdę nie chce odzyskać siły.
- Niedawno w sieci pojawił się kolejny obraźliwy mem z Lizzie. Na jej zdjęciu napisano:
"Jeśli chcesz mnie obrazić, stanąć po mojej prawej stronie - nie widzę prawego oka"
"Kocham moich rodziców bardziej, niż potrafię wyrazić słowami"
"Zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie chciałem być wyleczony z tego syndromu. Gdyby lekarz znalazł magiczną pigułkę, która pomógłaby mi przybrać na wadze, nie chciałbym jej brać. Wszystkie te zmagania uczyniły mnie tym, kim teraz jestem "
"Michael powiedział, że spotkamy się za tym drzewem. Jest spóźniony: czy ktokolwiek może go oznaczyć na zdjęciu i powiedzieć, że wciąż czekam?
Dziewczyna zareagowała na tę zniewagę z godnością, opublikowała zdjęcie na swojej stronie w sieci społecznościowej i napisała:
"Nie ma znaczenia, jak wyglądamy i jaki mamy rozmiar, w końcu wszyscy jesteśmy ludźmi. Proszę, pamiętajcie o tym, kiedy zobaczycie takie memy "