Ghost Glazier: Historia poltergeista, widziana przez wszystkich

Duch, niszcząc okna domów i samochodów, widział dziesiątki ludzi na całym świecie. Tak mówią o nim.

W historii zjawisk paranormalnych jest o wiele więcej "skromnych" gości, o których powstaniu wiedziała jedna lub dwie osoby niż "barabashki", głośno deklarujące się przed setkami świadków. Jednym z najbardziej niespokojnych duchów jest Ghost Glazier, którego istnienie zostało naprawione przez sowieckie i amerykańskie służby specjalne. Ale żaden z nich nie znalazł naukowego wytłumaczenia swoich sztuczek ...

Historia szklarza duchów

Pierwsza zarejestrowana wizyta ducha w Stanach Zjednoczonych miała miejsce w 1954 roku. 12 kwietnia popularny magazyn "Life" wyszedł z notatką o "niewidzialnym szkodniku", który w tygodniu zniszczył 1500 okien w stanie Waszyngton. Złap znęcającego, a także obliczyć instrument zbrodni nie powiodło się. Archiwa zachowały tylko część tekstu tej wiadomości:

"W mieście Bellingham ktoś niewidzialny w ciągu jednego tygodnia złamał ponad pół tysiąca szklanek. Szczególnie samochody, w których szybka płynęła w biegu. I nigdy nie znaleziono przedmiotów, dzięki którym to się stało. Specjaliści wysunęli wiele hipotez, począwszy od wibracji kosmicznych, a skończywszy na falach dźwiękowych z rur wydechowych. Ale żadna z wersji nie wyjaśniła wszystkich faktów. Faktem jest, że dziury pojawiły się nie tylko w szybie, ale także w drzwiach samochodów, a nawet w tapicerce siedzeń. "

Być może gazeta szybko zapomniałaby o dziwnym incydencie, gdyby policja w Seattle nie szukała w ciągu trzech dni osób naruszających porządek publiczny, które zepsuły wszystkie okna na głównych ulicach miasta i szyby w zaparkowanych samochodach. Szef policji napisał nawet apel do mieszkańców lokalnej gazety z obietnicą złapania tych, którzy dokonali zamieszek. Rozpoczęli badanie rozbitego szkła, które wciąż nie mogło znaleźć przynajmniej mniej lub bardziej logicznego wyjaśnienia dziwnych wybryków poltergeista. Dokładnie trzy dni później powtórzono "szklany atak" - tym razem w Ohio. Chuligan-recydywista był poszukiwany na całym terytorium Ameryki.

Bardzo szybko policja rozgniewała się na niewidzialnego, ponieważ niemal sprowokował powszechny niepokój. Na jego figle bez zatrzymywania skarg od mieszkańców Los Angeles, Chicago, Cleveland i Kentucky. Lokalni szeryfowie podnieśli ręce: jak złapać przestępcę, jeśli szkło eksploduje przed dziesiątkami świadków, jakby za sprawą magii?

Wkrótce wieści o roztrzaskujących się oknach domów i samochodów pochodziły z Włoch i Kanady. Nowojorski Departament Policji wpadł na pomysł znalezienia śladów szkarłatnego szklarza w innych krajach. Odpowiedź nadeszła szybko i od razu uderzyła w wyobraźnię: ZSRR wcale nie był zaskoczony jej istnieniem, ponieważ o tym wiedzieli mieszkańcy carskiej Rosji. Jesienią 1873 r. Szlachecka rodzina z Petersburga urządziła przyjęcie dla gości, podczas którego goście usłyszeli sznur bawełny. Kiedy się zatrzymali, stało się jasne, że coś zniszczyło wszystkie okna. I, jakby dziura została wykuta przez diamentowy pręt. Szklarz, wezwany rano przez właścicieli domu, wcale nie był zaskoczony tym, co się wydarzyło: okazało się, że przez pierwszy miesiąc nie usuwał śladów wybryków Privata Szklarza w całym mieście.

Radzieccy oficerowie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, znani całemu światu jako ateiści, musieli wysyłać kolegom z USA dane na temat miejskiej legendy, która krąży po Petersburgu od XVII wieku. W tamtych czasach był pan, mający obsesję na punkcie stworzenia narzędzia do cięcia szkła, zdolnego do wykonywania dziur o równych krawędziach. Kiedy mu się udało, pokazał kolegom dzieło swojego wynalazku, ale został przez nich wyśmiany. Wściekły mistrz podszedł do okna i uderzył go dłonią, tak że natychmiast pojawiła się w nim ta sama dziura. Po czym rozpuścił się w powietrze i nigdy nie był widziany. Okulary w przedrewolucyjnych mistrzach Rosji zawsze dziękowały mu za możliwość zarobienia pieniędzy na jego sztuczkach.

Jak wyglądał Ghost Glazier, gdy spotykałem się z ludźmi?

Być może ten niezwykły duch jest czasem znudzony samotnością i przed ludźmi na różne sposoby. Istnieje więcej niż jeden dowód komunikacji między świadkami "pogromów szkła" i ich winowajcą. W 1964 roku w fabryce wagonów w Polsce robotnicy przygotowywali się do wysłania nowych pociągów na stację, gdy pojawił się przed nimi nieznany człowiek. Został powołany, ale uśmiechnął się dziwnie, po czym całe szkło eksplodowało w pociągach. Obraz szklarza natychmiast spadł na ziemię.

We wrześniu 1977 roku, niedaleko Pietrozawodska, na niebie pojawiła się niesamowita istota, podobna do świetlistej meduzy. Wydobywał promienie światła, które przenikały przez okna domów i wydawał się "rozcinać" je na kawałki. Cienkie promienie przypominające igły pozostawiły stopione krawędzie w otworach, ale samo szkło było zimne w dotyku! Zjawisko to zostało zbadane przez pracowników Akademii Nauk ZSRR, ale wyniki ich badań zostały sklasyfikowane. Wiadomo, że zgodnie z oficjalną wersją cała odpowiedzialność za sztuczki Szklarza Duchów została nałożona na błyskawicę.

Kiedy pojawienie się "meduzy" powtórzono w samym Pietrozawodsku, KGB uruchomiło projekt "Grid AN", mający na celu złapanie sprawcy chuligaństwa. Podczas gdy specjalny zespół ekspertów szukał poltergeista do powyższych znaków, pojawił się w Fryazino, gdzie przed klasą 30 uczniów zerwał okna na drugim piętrze szkoły. Musiałem przyznać, że szkodliwy duch jest nieuchwytny ...

Najbliższa znajomość z nim miała miejsce u inżyniera V. Bagrowa z Tuapse. Mężczyzna został sam w swoim mieszkaniu, gdy poczuł obecność nieznajomego blisko niego. Odwrócił się gwałtownie, był przerażony: jakiś niewyraźny kształt uniósł się w kierunku okna. Kiedy jej sylwetka zniknęła za zasłoną, rozległ się trzask szkła. Wyciągając grubą tkaninę, Bagrow zauważył, że w szybie pojawiła się dziura wielkości piłki tenisowej.

Przez kilkadziesiąt lat nikt nie słyszał o Upiornym Szklerze, ale nikt nie może zagwarantować jego zniknięcia. Być może nowe technologie pomogą odkryć dziury stworzone przez niego i przynajmniej częściowo wyjaśnią ich przerażającą, nieziemską naturę.