Emilia Clark jest jedną z tych aktorek, które podchodzą do budowy kariery w Hollywood, z zestawem wymagań dla siebie i reżyserów. Już teraz dba o swoją pracę z profesjonalnego punktu widzenia i nie chce być aktorką jednego obrazu.
Emilia Clarke znana jest z tego, że kręci fanów za rolę Deenerisa Targariena w "Grze o tron". Seria jest pełna seksownych scen i jasnych seksownych wizerunków męskich i żeńskich. Według Emilii w filmie, sceny erotyczne nie miały wyrafinowania, więc postanowiła nie postępować zgodnie z własnymi zasadami.
Czytaj także- 14 fryzur celebrytów, całkowicie zmieniło ich los
- W kolorze bakłażana: Emilia Clark na premierze nowego "Gwiezdnych wojen" w Cannes
- Rumieniec do brwi: Emilie Clark zaskoczona makijażem na Met Gali 2018
Umowa z aktorką została uzupełniona o nowy punkt - odrzucenie scen seksualnych.
Dwa lata temu, na początku "Gry o tron", aktorka poszła na kompromis i często pojawiała się w nago i brała udział w scenach seksualnych, ale potem, z nieznanych przyczyn, odmówiła pojawienia się w kadrze bez ubrań. Z tego samego powodu aktorka odmówiła zdjęcia w skandalicznym filmie "50 odcieni szarości", który uwolnił miejsce dla wschodzącej gwiazdy - Dakoty Johnson. Teraz Emilia Clarke przepisała w umowie całkowitą odmowę nagości i scen erotycznych.
Na szczęście aktorka nie stoi w obliczu zaniedbania i roli jednego planu. Emilia pokazała się w innych znanych filmach: "Terminator: Genesis", "House Hemingway".
| | | |