Po tym, jak w prasie pojawiły się informacje o prześladowaniach różnych znanych aktorek producenta Harveya Weinsteina, Hollywood nie przestaje ujawniać napaści seksualnych innych równie znanych mężczyzn. Kilka dni temu wszyscy dyskutowali o oskarżeniach Romana Polańskiego i Jamesa Tobacco'a, a dziś brzmiało nazwisko innego sławnego Terry'ego Richardsona, popularnego nowojorskiego fotografa.
James Woolhouse zabronił magazynów współpracować z Richardsonem
Wczoraj w mediach pojawił się list napisany przez Jamesa Woolhausa, wiceprezesa wydawnictwa Condé Nast, w którym podkreślił, że wszystkie publikacje należące do holdingu kończą współpracę z 52-letnim Richardsonem. Oto linie, które zawierały literę:
"Na tle rozmów o molestowaniu seksualnym przez wpływowych ludzi, jestem zmuszony powiedzieć, że nie będziemy już współpracować z fotografem o nazwisku Terry Richardson. Pomimo tego, że nie mam żadnych skarg na jego pracę, dalsza współpraca z nim może negatywnie wpłynąć na reputację naszych czasopism. Duża prośba, aby dostarczyć wszystkich specjalistów, którzy pracują z Richardsonem, że na stronach czasopism nie pojawią się żadne zdjęcia tego autora. Ponadto wszystkie zdjęcia wykonane przez Terry'ego, ale jeszcze nie opublikowane, mogą ulec zniszczeniu. Mam wielką nadzieję, że moje zamówienie zostanie zrealizowane i nie będzie żadnych nieporozumień wśród pracowników naszej spółki holdingowej z Richardsonem. "
W jaki sposób wydawnictwo Condé Nast rozwiąże problem naruszenia umowy z Terry'em Richardsonem - jest wciąż nieznane, ale gdy zamówienie pochodzi od wiceprezesa holdingu o zakończeniu współpracy, to kwestia anulowania publikacji zdjęć Richardson została już rozwiązana. Co się tyczy samego fotografa, do tej pory nie odnotowano żadnych komentarzy na ten temat w prasie.
- Wszyscy wiedzieli i milczeli: modelowy agent mówił o faktach pedofilii w branży mody
- Rihanna próbowała naśladować Marie Antoinette
- Jared Leto zaintrygował fanów obrazem z bliźniakami na rękach
Modelki oskarżają Terry'ego o molestowanie
Po tym, jak w Hollywood kobiety zaczęły publicznie mówić o molestowaniu seksualnym przez bogatych i wpływowych mężczyzn, różne organizacje odmawiają współpracy z nimi. Fakt, że Richardson nie był obojętny wobec modeli i wielu aktorek, z którymi pracował, był znany od dawna. Jego sesje zdjęciowe charakteryzowały się nadmiernym podtekstem seksualnym, szczerością i często pozami, przypominającymi miłosne przyjemności.