Brad Pitt nie chciał pożegnać się z umierającą babcią

Najbardziej znany aktor Hollywood, Brad Pitt, pokazał się w sytuacji, która sugerowała szczerość i żal. Kilka dni temu dowiedział się o śmierci babci 95-letniej aktorki - Betty Russell. Szczegóły stosunku do smutnego wydarzenia samego Pitta nieprzyjemnie zaskoczyły fanów gwiazdy.

Do niedawna wszyscy na ustach mieli żonę Pitta Angelinę Jolie ze złym podejściem do wychowywania dzieci. Według Brada Angie regularnie naruszała codzienną rutynę nastolatków, a to tylko ułamek opłat. Ale po śmierci bliskiego krewnego taki rozsądny i uczciwy ojciec zareagował tak zimno, że nawet osoby z zewnątrz były nieco zniechęcone.

Ciemna strona

Betty Russell była babcią Pitta ze strony ojca i kochała swojego wnuka przez całe życie, aw ostatnich latach była spragniona spotkania, ale aktor nie spieszył się, by ją odwiedzić. Co więcej, ukochany wnuk nawet nie wzywał swojej babci przez długie 10 lat. I nawet jeśli była urażona, nie mówiła o tym, ale przeciwnie, uzasadniła Bred, odnosząc się do nadmiernego zatrudnienia gwiezdnego potomka.

Czytaj także

W ubiegłych latach staruszka spędziła w domu spokojnej starości warunki pobytu, w których były dalekie od ideału. Ale to naprawdę nie przeszkadzało wnukowi. W rezultacie szlachta Pitta budzi już wątpliwości nie tylko wśród zwolenników byłej żony, ale także od fanów samego aktora.