Aktor Johnny Depp próbował sprowokować walkę na planie filmu "Labirynt"

Gwiazda Hollywood Johnny Depp, który można znaleźć w taśmach "Edward Scissorhands" i "Alicja w krainie czarów", jest teraz zajęty filmowaniem filmu akcji o nazwie "Labirynt". Na tym obrazie Johnny odgrywa główną rolę - detektyw o nazwisku Russell Poole. Mimo to Depp po raz kolejny zademonstrował swoje frywolne podejście do pracy, ponieważ dziś stało się wiadome, że podczas stanu odurzenia aktor walczył na planie.

Johnny Depp

Johnny nie lubił strzelania do "Labiryntu"

Filmowanie taśmy detektywistycznej "Labyrinth" odbywa się w sercu Los Angeles. Dlatego ekipa filmowa, kierowana przez reżysera Brada Furmana, ma zezwolenie na blokowanie niektórych ulic tylko przez kilka godzin dziennie. Wczoraj kręcono scenę "Labiryntu" w wyznaczonym czasie, ale reżyserowi przez długi czas nie podobała się praca aktorów. Warto zauważyć, że w tej scenie Depp nie był zajęty i dlatego postanowił poświęcić czas na butelkę mocnego alkoholu i ogromną liczbę cygar. Kiedy wreszcie scena została sfilmowana i nadszedł czas, by Johnny pojawił się przed kamerą, był już pieprzony pijany. Furman odmówił współpracy z nim, zwłaszcza, że ​​limit czasu ruchu na ulicach Los Angeles dobiegał końca.

W "Labyrinth" Depp gra Detektywie Russell Poole

Potem Brad zwrócił się do swojego asystenta - kierownika ds. Lokalizacji - z prośbą o powiadomienie Johnny'ego, że nadszedł czas, aby opuścić zestaw. W odpowiedzi gwiazda filmowa postanowiła poprawić sytuację i zaczęła zarządzać procesem zamiast reżyserem. Niestety, Depp nie zrobił nic, a asystent reżysera zaczął nalegać na zatrzymanie filmowania. W tym momencie doszło do incydentu, w wyniku którego doszło do walki między kierownikiem lokalizacji a Deppem. Ten uderzył pięścią asystenta reżysera w żebra, a kiedy go narysował, krzyknął:

"Chodź, uderz mnie! Wiem, że możesz to zrobić! Jeśli mnie uderzysz, zapłacę ci 100 000 $! Nie chcesz tego robić? Jesteś słabeuszem! Nie waż się mnie zabrać z planem. Nie masz do tego prawa! ".

Niestety, menedżer lokalizacji nie skomentował incydentu na planie, ale Furman zwrócił się do prasy, mówiąc:

"Praca w filmie to duży stres. Dlatego podczas procesu filmowania dochodzi do wielu incydentów. To, co wydarzyło się między Deppem i moim asystentem, jest niczym innym, jak manifestacją emocji podczas filmowania. Zdarza się to dość często i nie jest warte skandalu. Nie wydaje mi się, żeby stało się coś strasznego. Prasa przeceniła ten incydent. "
Czytaj także

Johnny jest uważany za osobę skandaliczną

Przypomnijmy, że w życiu słynny aktor miał już skandaliczne epizody, co doprowadziło do komunikacji z policją. Na przykład kilka tygodni temu byli strażnicy Deppa pozwał go za używanie narkotyków, kurierów i niań. A jesienią ubiegłego roku dziennikarze byli oburzeni pojawieniem się Johnny'ego w stanie odurzenia na premierze filmu "Murder in the Orient Express". Być może jego alkoholowe odurzenie pozostanie niezauważone, jeśli nie obraża ich w procesie komunikowania się z mediami.