Wygląda na to, że spór 54-letniego Johnny'ego Deppa się nie skończy! Ochroniarze, domagając się rekompensaty pieniężnej, oskarżają swojego byłego mistrza o kompromisy i wyzysk.
Działania prawne od byłych podwładnych
We wtorek Johnny Depp, który pozwał byłą żonę Amber Hurd i nadal nie może rozstrzygnąć sporu ze swoimi menedżerami, został pozwanym w innej sprawie.
Aktorzy z ochroniarzy o imieniu Eugene Arreola i Miguel Sanchez, którzy zapewniali mu ochronę do stycznia tego roku, narzekając na nieznośne warunki pracy, skarżyli się na byłego szefa, którego reputacja jest już dość zepsutym skandalicznym procesem rozwodowym ze swoją byłą żoną.
Sanchez, który pracował dla aktora przez dwa lata, i Arreola, która pracowała w Depp od 2007 roku i była blisko jego matki, powiedziała, że w ostatnich latach zachowanie Johnny'ego wobec nich i jego najbliższych współpracowników pozostawia wiele do życzenia. W tym samym czasie Eugeniusz i Miguel nie trzymają się zła, ale zamierzają otrzymać odszkodowanie za swoje cierpienie.
Roszczenia ochrony
Według ochroniarzy Deppa, zamiast obiecanego harmonogramu, mieli niezormowany dzień roboczy, za który nie otrzymywali dopłat. Ponadto zostali zmuszeni do opiekowania się dziećmi aktora, spełniając wszystkie kaprysy zepsutej Lily-Rose i Johna.
Podobno z powodu Johnny'ego jeździli samochodem, który nie był tylko alkoholem, ale narkotykami, łamiąc prawo. Poza tym w czasie zamieszek Deppa musieli pilnować, aby nie zaszkodził sam sobie i nie uzależnił swego uzależnienia od zakazanych substancji przed obcymi. Na przykład wielokrotnie prosili go, aby zetknął ślady narkotyków z jego twarzy przed opuszczeniem klubu nocnego.
Czytaj także- To porażka: 10 najstraszliwszych strojów na festiwalu w Cannes 2018!
- A gdzie jest pierś? Amber Hurd na czerwonym dywanie Festiwalu Filmowego w Cannes
- Amber Hurd spędza czas z Vito Schnablem
Podwładni Johnny próbowali się zbuntować, ale groziło im zwolnienie. W rezultacie zdecydowali się odejść, niezdolni do wytrzymania takiego środowiska pracy.