Wreszcie znaleziono dowody: członkowie rodziny królewskiej nie zostali straceni przez władze sowieckie!

Dowiedz się, jak rozwinęły się losy Romanowów po fałszywej karze w 1918 roku.

Egzekucja rodziny królewskiej w 1918 roku jest jedną z najbardziej makabrycznych tajemnic XX wieku. Nawet Kościół prawosławny nie był w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy wszyscy członkowie rosyjskiej korony cesarskiej zostali pozbawieni życia. W różnych czasach to kościół kwestionował autentyczność pozostałości Romanowów, uważnie sprawdzając wersję rozwiązania ciała króla w kwasie lub ukrywanie watykańskiej Wielkiej Księżnej Olgi Nikołajewnej. Czy naprawdę bliscy krewni króla zostali uratowani, czy też wszystkie ich próby ujawnienia się nie były niczym więcej niż wybrykami oszustów?

Oficjalna wersja

Cesarz Mikołaj II, jego żona, Aleksandra Fiodorowna i ich pięcioro dzieci (cztery córki i jeden syn, następca tronu) zostali straceni w nocy 16-17 lipca 1918 r. W podziemiach domu Ipatiewa w Jekaterynburgu. Rodzina cesarza, który został złożony z tronu przez jego sprzymierzeńców z zagranicy, zaproponowano, aby zorganizować ucieczkę, ale Nikołaj Aleksandrowicz kategorycznie odmówił zachowywania się jak zbiegły kryminalista.

Częściowo było to spowodowane dobrym traktowaniem nowego rządu: członkami rodziny królewskiej, mimo że zostali oni aresztowani, ale byli z nimi mili i przyjaźni. Dlatego Mikołaj II, Aleksandra Fiodorowna, księżniczki Olga, Tatiana, Maria i Anastazja, i Carewicz Aleksiej w tym nieszczęsnym dniu wierzyli w słowa Czekiego i rewolucyjnego Jakowa Jurowskiego. Zaprosił ich do zejścia do piwnicy, mówiąc, że w mieście wybuchły zamieszki. Tam rodzina królewska i jej najbliżsi słudzy pośpiesznie odczytali werdykt i stracili życie. Ciała zostały zabrane do lasu Koptyakowskiego, a następnie skąpane w kwasie i wrzucone do studni. Władze musiały się na to zdecydować, aby nie czcić ciał jako bożków.

Współczesna wersja historyków mówi: władze sowieckie doskonale zdawały sobie sprawę z tego, że krwawa rzeź w piwnicy byłaby niezwykle negatywnie odbierana przez cały świat. Dlatego też możliwość wydania oświadczenia przez prasę została poważnie omówiona, że ​​car uciekł, lub że został zabity, a rodzina została ewakuowana do Europy. W każdym razie, 18 lipca wydano dekret wyjaśniający wydany przez Prezydium Wszechrosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego, w którym powiedziano, że Mikołaja II rozstrzelano, ponieważ kontrrewolucjoniści regularnie próbowali odebrać mu władzę, aby przywrócić poprzedni reżim.

W jaki sposób wdowa, wielka księżna i książę zdołali uciec?

Na korzyść wersji, w której rodzina cara w ostatniej chwili była litowana przez wrogów lub wyciągnięta ze szponów śmierci przez wiernych przyjaciół, mówi się niejasne zeznanie śledczych, którzy uruchomili polecenie o egzekucji. Czy wątpią w to, co widzą na własne oczy?

Nikolai Sokolov, śledczy sądowy, napisał w oficjalnym raporcie, że cesarzowa i jej dzieci zostały ewakuowane gdzieś. Nikołaj przytoczył jako argument fakt, że badanie domu przez białych oficerów dowiodło, że wielu ludzi zostało zastrzelonych w celu symulacji morderstwa członków rodziny królewskiej. Sokolov był zagrożony i opuścił kraj w pośpiechu, mając czas na migrację do Francji. Jego asystent został postrzelony, by ukryć swoje ślady ...

Władza radziecka przez długi czas musiała ukrywać fakt, że rodzina deputowanego cesarza przeżyła. Ciągle byli naoczni świadkowie, którzy widzieli cesarzową i dzieci w różnych miastach Rosji. A królewski doktor Derevenko, który przez całe życie towarzyszył rodzinie królewskiej, odmówił wskazania cesarza i jego spadkobiercy dostarczonych mu ciał, ponieważ nie mieli charakterystycznych blizn i znamion, o których lekarz był dobrze poinformowany. W KGB sowieci utworzyli nawet oddział śledzący ruchy ocalałych Romanowów.

Na tle wielu teorii, że członkowie rodziny królewskiej byli rozproszeni po rosyjskich granicach, a nawet Stalin odwiedził ich, w 2013 roku książkę "The Truthy of the Romanovs" autorstwa francuskiego profesora historii Marka Ferro, który ma dokumenty potwierdzające negocjacje O przeniesieniu królowej i jej córek do władz Niemiec.

Po tym, jak negocjacje te zakończyły się sukcesem, wielka księżna Olga Nikołajewna znalazła się pod opieką Watykanu i została odznaczona przez chrześniaka byłego niemieckiego cesarza Wilhelma II, ponieważ wyraził chęć zapewnienia osobie cara pewnych godnych warunków życia.

Wielka Księżna Maria stała się żoną uciekającego ukraińskiego księcia, ponieważ tylko on był w stanie zrozumieć jej ból i cierpienie.

Cesarzowa Aleksandra Fedorowna odmówiła przewodzenia ruchowi rewolucyjnemu, za co później otrzymała osobiste podziękowania w liście od Stalina i porządku:

"Na żywo, nikt cię nie dotknie, ale nie mieszaj się do polityki".

Aleksandra Fiodorowna wraz z córką Tatianką poświęciła swoje życie Bogu w polskim klasztorze. Anastasia sama uciekła z Permu: matka i siostry nie mogły się dowiedzieć, co się z nią stało.

Mark Ferro mówi, że historia fałszywego morderstwa członków rządzącej rodziny pasowała wszystkim. Biali oficerowie woleli ukrywać się w Europie i nie chcieli wspominać przeszłości, a władze rządzące nie mogły otworzyć tajemnicy domu Romanowów, obawiając się zamieszek. Jako ostatni argument podaje zdjęcia pamiętnika Wielkiej księżnej Olgi, przypadkowo znalezione przez amerykańską dziennikarkę Marię Stravalo w archiwach Watykanu. W dzienniku znaleziono dokument poświadczony przez notariusza, w którym powiedziano, że w 1955 roku Olga przyjęła imię Marja Bodts.

Książka Marka kończy się zwrotem:

"... teraz jest pewne, że rodzina Mikołaja II przeżyła, w przeciwieństwie do niego."

A jak możesz mu nie ufać?