Wampiryzm psychologiczny

Wampiryzm psychologiczny nie jest nową koncepcją, ale na ogół bardzo niejasną i zapożyczoną z literatury ezoterycznej. Ale tak naprawdę, jak inaczej wymienić osoby, które po komunikowaniu się z nimi odczuwają takie załamanie i zmęczenie , że powrót do zdrowia zajmie więcej niż jeden dzień? Jak obliczyć takie wampiry i jak sobie z nimi radzić w tym artykule.

Oznaki psychologicznego wampiryzmu

Znany lekarz-psychoterapeuta M.E. Litvak napisał książkę o tej samej nazwie, w której podał tę definicję terminu "psychologiczny wampiryzm" - jest to poszukiwanie i wykorzystanie ludzi do obrony i zasilenia ich pola energetycznego. Autor uważa, że ​​istnieje kilka odmian psychologicznych wampirów, oto one:

Rozpoznanie w otaczających ludziach takiego entuzjasty, by uświadomić sobie czyjąś energię, jest łatwe: wystarczy, by pochwalić się w ich obecności. Nie pochwalaj się, ale zauważ prawdziwą zasługę. Wampir nie ominie tej okazji i od razu jakoś kaustycznie i ofensywnie wypowiada słowa, próbując zdewaluować osiągnięcia przeciwnika. Nie jest to jakoś powiedziane, ale w rodzinie jest dość powszechnym wampiryzmem psychologicznym, gdy ktoś z domu stale nęka innych z pewnymi wymówkami, kawalerami, i częściej niż nieistotnymi.

Jak walczyć?

Anatomia konfliktu psychologicznego wampiryzmu jest prosta: im bardziej przeciwnik szaleje, tym głębiej angażuje się w sprzeczkę, tym wygodniej i jeszcze szczęśliwszy czuje się wampir. Jak radzić sobie z taką osobą w środowisku? Najbardziej nieszkodliwym sposobem jest ograniczenie komunikacji do zera. Jeśli kontakt jest nieunikniony, możesz zastosować technikę zwaną "aikido psychologiczne". Jego istotą jest całkowite zgodzenie się z wampirem i zawsze mówienie mu "tak", tym samym rozbrajając go.

Cóż, najbardziej wiarygodny i sprawdzony sposób - być pewnym siebie, nie być prowadzonym przez jakiegoś wampira i być nad nimi, aby żałować tych biednych ludzi, jeśli to możliwe. Ciągły wzrost ich samooceny i praca nad ich osobistym wzrostem będą gwarancją, że żaden wampir nie odważy się nawet zbliżyć do takiej osoby, nie mówiąc już o wydostaniu się z niego energii.