W prasie pojawiło się zeznanie Kim Kardashian na temat napadu na Paryż

Pomimo faktu, że 36-letni Kim Kardashian został obrabowany w Paryżu na początku października ubiegłego roku, szczegóły tej zbrodni wciąż pojawiają się w prasie. Dzisiaj na swoich łamach Journal du Dimanche opublikował raport policyjny, który opisuje zeznanie Kim Kardashian.

Kim Kardashian

Byłem w tym samym negliżu!

Jak wielu pamięta, telester został okradziony w najbardziej elitarnym hotelu we francuskiej stolicy. Dla wszystkich to nie była tylko niespodzianka, ale szok. Oto jak Kim opisuje ten incydent:

"Czas był już za późno, a ja planowałem spać. Przy drzwiach pokoju usłyszałem kroki i wyjaśniłem: "Kto tam jest?". Jednak nikt nic nie powiedział, a ja zdecydowałem, że to usłyszałem. Ale potem hałas zaczął się powiększać i podszedłem do drzwi. Przez szczelinę zobaczyłem dwóch mężczyzn w policyjnych mundurach. Od razu pomyliłem się, że ich twarze były zamknięte. W jednym była górska maska ​​narciarska, druga nie widziałem. Potem zobaczyłem powiązanego hotelowego concierge. To było okropne. Byłem bardzo przestraszony. "

Potem jest kilka słów o atakujących ludziach. Kardashian opisał je następująco:

"Wszyscy byli bardzo wysocy, wszyscy byli krępi. Mówili po francusku. Byli Europejczykami. Ubrani mężczyźni byli w mundurach policyjnych. Wszystkie twarze były ukryte. W sumie widziałem tylko 5 osób ".

Co więcej, Kim opowiedział o tym, jak złodzieje przeniknęli do pokoju:

"Miałem drzwi do zamka szyfrowego, ale najwyraźniej go znali. Ponieważ nie miałem czasu na nawigację, ponieważ już mnie włamali. Byłem w tym samym negliżu! Spojrzeli na mnie i zaczęli dostawać szkocką i parę przewodów. Mieli broń i ciągle wymachiwali nimi przed moją twarzą. Poprzez gesty i kilka zdań zdałem sobie sprawę, że jeśli będę krzyczeć, zastrzelą mnie. Bandyci związali mnie i zdjęli obrączkę z palca. Potem wepchnęli mnie do wanny. Cały czas jeden z nich trzymał w dłoni telefon komórkowy, który ciągle dzwonił.
Czytaj także

Kim powiedziała, że ​​została uprowadzona

Pomimo tego, że gwiazda była w łazience, Kardashian zdołał się uwolnić. Na zeznaniach są dowody, że to ona wezwała policję. Poza tym Kim zobaczyła, że ​​oprócz pierścionka została ukradziona skrzynia z biżuterią i 2 telefony komórkowe. Całkowity koszt biżuterii to około 9 milionów euro.

Nawiasem mówiąc, pewnego dnia policja poinformowała prasę, że 10 osób, które są w jakiś sposób zaangażowane w tę zbrodnię, zostały już złapane. Wszyscy mają problemy z prawem i byli wcześniej widywani w napadach rabunkowych i rabunkowych. Szczególną rolę w tej zbrodni odegrał kierowca samochodu Kardashian, którego zatrudniła po przybyciu do metropolii. To on przekazał informacje o ruchach gwiazdy podczas Tygodnia Mody w Paryżu.

Rabusie ukradli pierścionek zaręczynowy od Kima