Ukochany Cristiano Ronaldo wspierał gracza podczas finałowego meczu w Wielkiej Brytanii

Wczoraj w Wielkiej Brytanii był finał Ligi Mistrzów, gdzie spotkali się "Juventus" i "Real". W rezultacie hiszpański klub wygrał 1: 4. Jak pewnie wielu się domyślało, gwiazda Realu Madryt, Cristiano Ronaldo, była bardzo zła i nie tylko dlatego, że wygrał w klubie, ale także dlatego, że aby wesprzeć Cristiano przyszedł jego syn i ukochana Georgina Rodriguez.

Cristiano Ronaldo z dziewczyną Georginą Rodriguez i synem

Model nie ukrywał zaokrąglonego brzucha

Rozmowy o tym, że prawdopodobnie Rodriguez jest w ciąży, zaczęły się po tym, jak na stronie Instagrama Cristiano pojawił się bardzo zabawny strzał. Przedstawiał kochanków siedzących na kanapie, demonstracyjnie kładąc dłonie na brzuszku Georginy.

Cristiano i Georgina

Jeśli chodzi o grę w Wielkiej Brytanii, Rodriguez nie krył swojej nowej pozycji, nosząc raczej szczere ubrania. Dziewczyna pojawiła się w finale Ligi Mistrzów w krótkich spodenkach i koszulce, która obejmowała figurę. Po zakończeniu gry, ona i jej syn Cristiano zeszli do piłkarza. Było jasne, że nie była całkowicie zadowolona z uwagi, jaką zwracano jej i jej ukochanym dziennikarzom. Mimo to Georgina ucałowała Cristiano i, trzymając się za ręce, kochankowie pośpiesznie wyszli z pola.

Po tym jak zdjęcia Ronaldo i Rodrigueza były w Internecie, pogłoski o ciąży powróciły z nową energią. Fani doszli do wniosku, że dziewczyna czeka na dziecko, a ona dowiodła tego wszystkim, przychodząc na mecz w szczerej odzieży. Mimo to ani legendarny piłkarz, ani jego kochanek, nie potwierdzili szybkiego uzupełnienia w związku.

Cristiano Ronaldo, Cristiano Jr. i Georgina Rodriguez
Czytaj także

Frank Wywiad z Cristiano

Po zakończeniu meczu Ronaldo wraz z innymi graczami "Real" udzielał wywiadów. Młody człowiek szczerze przyznał, że druga bramka, którą zdobył w bramie przeciwnika, przyniosła mu bezgraniczną radość. Oto słowa w jego oświadczeniu:

"To była bardzo interesująca gra. Opowiedz o tym, o co się martwiłem, nie zrobiłbym tego. W drugiej połowie było jasne, że jesteśmy znacznie lepsi. Bardzo się cieszę, że wygrałem finał po raz czwarty, zdobywając podwójną liczbę w ostatnim meczu. Byłem szczęśliwy jak dziecko. A ludzie, którzy ciągle szukają we mnie pewnych negatywnych aspektów, krytykując mnie, radziłabym ukryć ich "organy lufowe w walizkach". Jestem mistrzem! I to wszystko! ".
Cristiano Ronaldo - rekordzista