Tori Spelling pijany w klubie

43-letnia matka czworga dzieci Tori Spelling, pozostawiając męża w domu, poszła na imprezę z przyjacielem w gejowskim klubie The Abbey w West Hollywood, gdzie wyraźnie nadwyrężyła nadmiar.

Efektywna wydajność

W piątek wieczorem, ubrana w uwodzicielską sukienkę z zapachem, odsłaniając długie nogi i bujną pierś, Tori Spelling wyjechała z samochodu na parking klubu nocnego The Abbey. Na ustach gwiazdy serialu "Beverly Hills 90210" pojawił się uśmiech, ponieważ wiedziała, że ​​nie była znudzona spędzaniem czasu na wesołym przyjęciu. Jednak wynik wakacji był bardzo godny pożałowania dla aktorki.

Kiedy głęboko w nocy, Tori, ledwo mogąc stanąć na nogi, opuścił instytucję, to było przerażające patrzeć. Jej strój był cały poplamiony, pięknie rozłożone włosy rozczochrane, płynął tusz do rzęs i szminka, prawdopodobnie z pocałunków, rozsmarowana na twarzy. Z niepewnym chodem pijane niemowlę zachwiało się, opierając się na nieznanym mężczyźnie, który wyszedł zabrać ją do samochodu.

Siedząc w odurzonej dziewczynie, facet w bieli wrócił do klubu, a kierowca zabrał swoją kochankę do snu.

Czytaj także

Finanse śpiewają romanse

A tak przy okazji, teraz Tori Spelling przeżywa ciężkie czasy. Aktorka i jej mąż, Dean McDermott, są oskarżeni o uchylanie się od podatków w wysokości 259 tysięcy dolarów. Jej matka, która odziedziczyła majątek małżonka (ojciec Tory) Aaron Spelling, nie spieszy się, by pomóc finansowo swojej córce i wkrótce Tori Spelling będzie musiała ogłosić się bankrutem.