Taylor Swift postanowiła zadowolić i osobiście zaprezentować świąteczny prezent swojemu fanowi - 13-letniemu Delaneyowi Clementsowi, chorującemu na raka. W tym celu piosenkarka przybyła do Kolorado i zrobiła prawdziwe zaskoczenie dla dziecka.
Kampania w sieciach społecznościowych
O Delaney Taylor usłyszałem z Internetu. Przyjaciele dziewczyny, wiedząc, że lekarze nie dają jej najmniejszej szansy na wyleczenie, postanowili pomóc spotkać się z dziewczyną ze swoim idolem. Aby to zrobić, poprosili wszystkich użytkowników sieci społecznościowych o połączenie się z działaniem.
Tak więc słynny piosenkarz dowiedział się o historii Delaneya. Dziewczyna walczy z nerwiakiem zarodkowym od 5 lat. Pomimo wysiłków lekarzy guz przeszedł do mózgu i prawdopodobnie ten rok będzie dla niej ostatni.
Czytaj także- Taylor Swift po raz pierwszy od dwóch lat został opublikowany
- Artystka rysuje znane postacie z kreskówkami, a ty nie oderwiesz ich oczu!
- 15 celebrytów, którzy idealnie pasowaliby do roli księżniczki Disneya!
Dotykanie spotkania
Piosenkarz, który zawsze był obojętny na smutek innych, wyruszył w swoją podróż. Według Delaneya, widząc Taylora, nie mogła oddychać przez kilka sekund z rozkoszą.
Sądząc po obrazach, które pojawiły się w sieci, spotkanie Swifta z umierającym dzieckiem było wzruszające i naprawdę ucieszyło wspaniałą i odważną dziewczynę.
| | | |
| | | |