Wydaje się, że nie ma takiej osoby, która przynajmniej raz po praniu w pralce nie straciłaby skarpetki. Jednym słowem, zaakceptowaliśmy to przez długi czas, biorąc pod uwagę stratę jako ofiarę złożoną bóstwom prania i prawie uwierzyliśmy w istnienie "prania trójkąta bermudzkiego"!
Pośpieszyli, bo miejsce, w którym znikają skarpetki, po tym, jak zostały umyte przez pralkę, naprawdę istnieje i zostało już znalezione!
I to odkrycie zostało uwielbione przez Katie Hinz. Okazuje się, że dziewczyna wraz z mężem zarządza kompleksem małego apartamentowca, w którym zapewnia jej zakwaterowanie. Zgodnie z tradycją w takich miejscach pralki są zawsze wyposażone. Jednym słowem, już zgadłeś, że jedna z maszyn odmówiła pracy, a jednocześnie wydała uniwersalny sekret!
"Dzisiaj mój mąż po prostu zmęczył się myleniem z jedną z rozbitych pralek i postanowił ją rozebrać, zaczynając od dolnego panelu. I wiesz, to, co zobaczył, zaszokowało go. Na naszych oczach były skarpetki, bielizna, a nawet karty kredytowe! "- mówi Cathy.
Ale to nie wszystko - po tym, jak człowiek usunął pompę wody, która usuwa wodę, zebrał prawie 7 dolarów w drobiazgach!
"Nie wiem, co powiedzieć! Przez 25 lat był zaangażowany w tę pracę, naprawiając wszystkie urządzenia gospodarstwa domowego, w tym pralki i suszarki, ale nigdy, NIGDY nie widzieliśmy tego! "
Właściwie, pamiętaj, że jeśli rzuciłeś pranie, a potem brakowało kilku przedmiotów, to nie obwiniaj już za utratę sił pozaziemskich. Może twoja maszyna była po prostu głodna?