Okazuje się, że słynny aktor Hollywood, Sean Penn, teraz i teraz podaje powody skandali. Tym razem zwrócił na niego uwagę Białego Domu, udając się na tajne spotkanie z baronem narkotykowym z Meksyku El Chapo (prawdziwe nazwisko Joaquin Guzman), aby przeprowadzić z nim skandaliczną rozmowę. Zgodnie z wynikami rozmowy z uciekającym przestępcą, Penn przygotował artykuł, który pojawił się na stronach publikacji Rolling Stone.
Uznanie czy wyrzuty sumienia?
Jeśli porozmawiamy krótko o treści wywiadu, to w nim "Shorty" (jak hiszpańskie tłumaczy pseudonim meksykański) powiedział oscarowemu aktorowi, że jest najbardziej wpływowym dostawcą narkotyków na świecie! Wcześniej El Chapo z tego wyrzekł się, tak szybko, jak tylko mógł. Co więcej, kurator świata cienia szczerze powiedział Pennowi o szczegółach ucieczki z lochów zeszłego lata.
Oczywiście spotkanie aktora i dilera narkotyków odbyło się w sekretnym miejscu, najprawdopodobniej w Meksyku. Pomoc w organizacji wywiadu zapewnił kolega Penna z wydziału aktorskiego, Keith del Castillo.
Czytaj także- Aresztowany syn Seana Penna i Robina Wrighta
- Sean Penn: porażka literackiego debiutu i stare rany miłosne
- Sean Penn szczerze opowiadał o swoim związku z byłą żoną Robin Wright
Warto zauważyć, że publikacja opublikowana w czasopiśmie kultowym ostatecznie trafiła w ręce federalnych! El Chapo został aresztowany przez nich poza Stanami Zjednoczonymi.
Biały Dom ma wiele pretensji do aktorów
Sean Penn i Keith del Castillo natychmiast znaleźli się na liście nierzetelnych obywateli. Pojawiły się wiele pytań ze strony organów ścigania, Stanów Zjednoczonych i Meksyku.
Sam Penn twierdzi, że jest czysty przed prawem i nie ma absolutnie nic do ukrycia, ale wydaje się, że jego kłopoty dopiero się zaczęły.
| | | |