Sandra Bullock udzieliła wywiadu na poparcie premiery filmu "Eight Ocean Girlfriends"

Są aktorzy, których dość trudno wnieść do rozmowy o życiu osobistym, a Sandra Bullock, według opinii publicznej, jest jednym z nich. Najprawdopodobniej, gdyby nie obowiązek komunikowania się z prasą w przeddzień wydania jej nowego filmu "Eight Ocean Girlfriends", to nie byłoby tego wywiadu z dziennikarzami InStyle.

W czerwcowym wydaniu błyszczącej, letniej sesji fotograficznej Sandry zostanie wydana kolekcja, w której wybrano żywe i kobiece stroje z nowych kolekcji kurortowych. W wywiadzie z dziennikarzami aktorka mówiła o wychowywaniu dzieci, przemocy seksualnej i wspieraniu ruchu Time's Up.

Na pytanie, jak aktorka udaje się pozostać w tak wspaniałej formie fizycznej, Sandra Bullock odpowiedziała w dość nieoczekiwany sposób:

"Nie jestem gotów opowiedzieć ci o tym, co robię z moim ciałem. O wiele bardziej martwią mnie dzieci bezdomne, myśli o nich są bardzo nieszczęśliwe! ".

Ale w ruchu Time's Up zwycięzca Oscara powiedział chętniej. Sandra zauważyła, że ​​jest to dla niej niezwykle ważny temat:

"Uważam, że konieczne jest udzielenie wszelkiego możliwego wsparcia tym kobietom, które znalazły siłę, by rozmawiać o tragedii i ujawniać swoje sekrety. Dla mnie aktywistami Time's Up są nie tylko gwiazdy, ale ludzie, którzy padali ofiarą przemocy w różnych okresach. Ci, którzy musieli doświadczyć okropności nękania i wszelkiego rodzaju upokorzeń.

Według aktorki, która przekazała funduszowi pół miliona dolarów, jest przekonana, że ​​należy dołożyć wszelkich starań, aby pomóc ofiarom molestowania seksualnego.

W wywiadzie Sandra Bullock przyznała, że ​​także we wczesnej młodości doświadczyła przemocy seksualnej:

"W moim otoczeniu prawie wszyscy w taki czy inny sposób spotykali się z nękaniem lub znali ludzi, którzy padli ofiarą nękania. Kiedy miałem 16 lat, również doświadczyłem rozkoszy brudnego szykanowania! Pamiętam, że w tej chwili zostałem sparaliżowany strachem i było po prostu okropne. Co więcej, do niedawna, będąc ofiarą przemocy, żenujące było mówienie o tym. "

Sprawy rodzinne

Gwiazda "Gravity" mówiła o swoich dzieciach i relacjach z chłopakiem Brianem Randallem:

"Dla Louisa i Laili jest na pierwszym miejscu, a ja jestem na drugim. To logiczne, bo z nim dzieci są dużo zabawniejsze. "

Przypomnijmy, że Sandra wychowuje dwie adoptowane dzieci. W tym pomaga fotografowi Brianowi Randallowi, z którym aktorka jest w romantycznym związku.

Czytaj także

Pod koniec wywiadu aktorka opowiedziała o bohaterach swoich dzieci:

"Louis jest bardzo wrażliwym chłopcem, ma 8 lat, ale nazywam go moim 78-letnim synem. Jest prawdziwym mędrcem i bardzo miłym. Ale mała Laila jest wojownikiem, nie wiem nawet, co może osiągnąć, kiedy dorośnie. Myślę, że może wywrócić świat do góry nogami! ".