Sokrates utrzymywał również, że "nie ma choroby cielesnej oddzielonej od duszy", to znaczy parafrazując ją w bardziej znanym naszym uchu: "zdrowy umysł w zdrowym ciele" i na odwrót. Jednak z jakiegoś powodu współczesna medycyna z uśmiechem odrzuca takie argumenty. Czy Sokrates był taki głupi? A może ci nowocześni lekarze zbytnio sobie radzą? Cokolwiek to było, i jest trochę prawdy w tym, że choroby i psychologia mają związek, ponieważ każdy z nas zauważył, że nasilenie dolegliwości pojawia się w jakimś psychologicznie trudnym momencie - z powodu stresu, podniecenia, zmęczenia. Porozmawiajmy o psychologii chorób, bez względu na to, jak brzmi to śmiesznie.
Myśl - działanie - wynik
Jeśli zaczniesz od czegoś przeciwnego, znajdując psychologiczną przyczynę dolegliwości fizycznych i, co najważniejsze, eliminując ją, możesz na stałe pozbyć się tej choroby. Ale nie wszystko jest tak proste w praktyce. Samo znalezienie problemu nie jest tak trudne, ale jego rozwiązanie może zająć nawet rok.
Dzień po dniu zaśmiecamy nasze mózgi niewypowiedzianymi resentymentami, lękami, wątpliwościami. Wszystko to nie odparowuje, ale jest odkładane przez nadmierne stosy. W pewnym momencie wydaje się, że dalsze życie z takim pół-szaleństwem jest teoretycznie niemożliwe. Weźmy na przykład wszelkie procesy zapalne, powiedzmy banalną dusznicę bolesną. Czy uważasz, że ten cały zestaw objawów z powodu nadmiernej ilości zjedzonych lodów, zimnych, lotnych infekcji w autobusach? Nie, przyczyną choroby jest psychologia, szczególnie w twoich problemach psychologicznych. Pojawienie się jakichkolwiek procesów zapalnych jest ułatwione przez frustrację otaczającą rzeczywistością, wściekłość, lęk i gniew, jak również zaognioną świadomość.
Z tego wynika, że najpierw pojawia się myśl (źle), promuje ona nieprawidłowe działanie (na przykład stały stres mózgu), aw rezultacie pojawia się choroba.
Choroby kobiece
Tutaj, nawet aby przekonać nikogo, że nie kosztuje, cała sprawiedliwa płeć bardziej niż wyraźnie odczuwa psychologię chorób kobiecych, a nawet wie, jakie "złe" myśli prowadzą do nich.
Najczęstsze przyczyny chorób kobiecych wynikają z wieku dojrzewania - niewłaściwej edukacji seksualnej , bolesnego pierwszego doświadczenia z mężczyznami, braku zaufania wobec płci przeciwnej i, co najważniejsze, negacji samych kobiet. Większość naszych intymnych problemów wynika z braku poczucia własnej kobiecości, z przekonania, że seks jest czymś okrutnym i brudnym.
Całe to sprzyjające środowisko dla rozwoju chorób musi zostać uznane i zrealizowane poprzez dialog wewnętrzny, a następnie wyeliminowane z pomocą psychologa.