Producenci filmu "Mena" z Tomem Cruisem będą odpowiedzialni za śmierć kaskaderów

Tom Cruise, nieświadomie, przekazuje świadka w głośnej sprawie, która dotyczy tragicznej śmierci dwojga ludzi i poważnego urazu kolejnego uczestnika incydentu. Krewni kaskaderów, którzy zginęli podczas kręcenia filmu "Mena", zostają pozwani.

Nieustraszony facet

Filmy z 54-letnim Tomem Cruisem pełne są oszałamiających sztuczek. Aktor jest w dobrej formie fizycznej i często jest usuwany w niebezpiecznych scenach sam, bez uciekania się do usług profesjonalnych kopii zapasowych. Za talent aktora i miłość do ryzyka otrzymuje nie tylko zasłużoną miłość widowni, ale także ogromne opłaty.

Jednak wypadek, który wydarzył się na planie thrillera "Mena", który ukaże się w przyszłym roku, sprawił, że Tom pomyślał o swoim bezpieczeństwie.

Tragedia w powietrzu

Podczas pracy nad filmem, Piper PA-60, pilot prowadzący Alan David Pervin, kaskader Carlos Burle i operator Jimmy Lee Garind, rozbił się. W wyniku sytuacji kryzysowej w Kolumbii tylko Li Garinda udało się przeżyć w katastrofie lotniczej.

Czytaj także

Rażące zaniedbanie

Zamknięcie ofiar złożyło pozew zbiorowy przeciwko Imagine Entertainment i Cross Creek Pictures, a także producentom taśm Doug Davison, Brianowi Grazerowi i Ronowi Howardowi, z zamiarem odkrycia prawdy o tym, co się stało i ukarania sprawców. Dokumenty mówią, że osoby odpowiedzialne za inscenizowanie sztuczek danej osoby niedbale reagowały na swoje obowiązki, co doprowadziło do tragicznego zakończenia.