Po długiej chorobie mąż zmarł Celine Dion

Po długiej i bolesnej chorobie zmarła 73-letnia Rene Angelil, mąż i producent słynnej kanadyjskiej piosenkarki Celine Dion.

Stało się to w Las Vegas, w ich prywatnym domu, w którym René długo zmagał się z ciężką postacią raka. 47-letnia Celine Dion nie komentuje tego, co się stało, i prosi, aby nie ingerować w takie żałobne wydarzenie swojej rodziny.

Historia walki

Renee i Celine poznali się w 1980 roku, kiedy przyszły piosenkarz był bardzo młody. Od 1987 roku zaczęli spotykać się oficjalnie, aw 1994 roku poślubili w Montrealu. Para żyła szczęśliwie przez 21 lat i kiedy dowiedziała się o śmierci Renee, chciał umrzeć w ramionach ukochanej żony.

Małżeństwo zawsze było na uszach i na oczach reporterów i fanów. Opinia publiczna była zainteresowana różnicą wieku małżonków, co wywołało duże zainteresowanie i potępienie. Celine Dion była muzą i wsparciem jej męża, az biegiem czasu ich miłość stała się widoczna i rozpoznawana w kręgach gwiazd.

Czytaj także

Celine sama, wierna swojej miłości, aż do ostatnich chwil była z mężem i opiekowała się nim jako swoimi dziećmi. Piosenkarka powiedziała, że ​​jej mąż nie może sam jeść, a ona karmiła go przez sondę trzy razy dziennie. W sierpniu 2015 roku dowiedział się o zbliżającej się śmierci, ale Renee była już gotowa i wiedziała, że ​​rodzina nie opuści go w ostatniej chwili.

Bez ojca było trzech dzieci Renee i Celine, a z poprzednich małżeństw są już dorosłe dzieci.

Straszna choroba bierze się najlepiej

Tydzień wyborczy pochłonął życie trzech wybitnych ludzi, którzy walczyli o życie z rakiem. Przypomnijmy legendę brytyjskiego rocka Davida Bowie i wielkiego aktora Alana Rickmana.