Opowieść Kim Kardashian o napadzie w Paryżu: gęsią skórkę!

Patrząc na Kim Kardashian, trzeba pamiętać zwrot "bogaci też płaczą". Wydaje się, że ani pieniądze, ani szalona popularność nie gwarantują bezpieczeństwa.

Jednak Kardashianie wiedzieli, jak zrobić sensację z jakiejkolwiek okazji informacyjnej i zarabiać na niej. Jak historia zbrodni piękna Kim zniknęła z oczu bohaterów reality show?

W amerykańskiej telewizji przyszedł kolejny sezon "Utrzymywanie się z Kardashianami", 13 z rzędu. W jednym z nowych odcinków, które można zobaczyć w dniu 19 marca, Kim powie swoim siostrom, przez jaki horror miała przejść w pokoju hotelowym w Paryżu w dniu 3 października 2016 roku.

Łzy w moich oczach, prawdziwe

Przypomnijmy, że po tym, co zdarzyło się w rabunku Kim z okazji Tygodnia Mody, przez długi czas wpadała w depresję. Była nawiedzana przez koszmary, przestała pojawiać się publicznie i porzuciła swoje ulubione portale społecznościowe. Trwało to kilka miesięcy, ale gwiazda Internetu odnalazła siłę, by przezwyciężyć strach i wznowić życie świeckie.

Publikacja od Kim Kardashian Army (@kimkardashianarmy)

Wydaje się, że wspomnienia te są bardzo trudne do uniesienia. Klip promocyjny pokazuje, że Kim płacze, mówiąc o nocnym incydencie:

"W rękach złodziei miałem broń, widziałem pysk pistoletu skierowany na moją twarz. Wiedziałem, że zastrzelą mnie i uderzą mnie w głowę. Potem przyłożyli mi usta, bo zawsze powtarzałam, nie zabijaj mnie, mam rodzinę! Potem przeciągnęli mnie przez ten numer i znalazłem się na schodach. Pamiętam moje myśli: biegać, czy wytrzymać, bo zaczną mnie zastrzelić w plecy.
Czytaj także

Tego wieczoru rabusie ukradli biżuterię za 11 milionów dolarów, chociaż chcieli odejść od celebrytów tylko gotówką, ale Kardashian nie miał ich przy sobie. Jak widać, złodzieje złapali wielki haczyk, w tym 20 karatowy pierścionek od Lorraine Schwartz, prezentowany pięknu Kim przez jej męża.