Jak się okazało, początek wspólnego życia Justina Theroux i Jennifer Aniston prawie zakończyła się tragedią. Rozmawiając z dziennikarzami, amerykański aktor powiedział, że prawie umarł podczas miesiąca miodowego.
Ekstremalne wakacje
Para wyszła za mąż w lecie tego roku i po tajnych ceremoniach ślubnych na podwórku ich domu w Los Angeles, zaprzyjaźniając się z nimi, udała się w podróż poślubną na wyspy Bora Bora.
Nowożeńcy cieszyli się przyjemną społecznością ze sobą, rozkoszowali się promieniami ciepłego słońca i dużo kąpali.
Justin w towarzystwie instruktora i przyjaciela był zaangażowany w nurkowanie. Gdy aktor był na dużej głębokości, trudno mu było oddychać. Uświadomił sobie, że tlen w jego butelce dobiega końca. Jak się później okazało, przed nurkowaniem instruktor niedbale podjął obowiązki i nie sprawdził butelki swojego klienta.
Czytaj także- Justin Theroux zrobił niezwykły tatuaż ku pamięci zmarłych zwierząt
- Jennifer Aniston odegra niezwykłą rolę w nowej serii firmy Netflix
- 25 najbardziej przesądnych celebrytów, którzy stali się zakładnikami talizmanów i znaków
Cudowne zbawienie
Przerażony Teru, rozpaczliwie gestykulując, pokazał nauczycielowi, że nie ma już tlenu. Jednak on, po śnieniu, nie zareagował na swoje sygnały. Następnie aktor przeszedł na przyjaciela żeglarskiego. Zdając sobie sprawę, że były problemy, przyjaciel dostał się do instruktora, szarpnął nim i on, oceniając krytyczność sytuacji, w końcu zaczął działać.
Mężczyzna wziął zapasową rurkę ze zbiornika i włożył ją do ust pacjenta. Grupa pośpieszyła na brzeg. Według Justina, cały sposób, w jaki myślał o tym, czy zabić, czy nie, nieodpowiedzialnego marudzenia.
| | | |
| | | |