Jak Giselle Bundchen ratuje swoje małżeństwo z zooterapią?

Są sytuacje, w których, jak się wydaje, tylko cud może uratować związek małżeński lecący w otchłań. W takich przypadkach, niestety, ani psycholodzy, ani próby mieszkania osobno przez jakiś czas, ani dzieci nie pomagają ...

Jest to taki test, który łączy teraz supermodelkę Gisele Bundchen i sportowca Toma Brady'ego. Przez ponad miesiąc media trąbiły pod każdym kątem, że para dosłownie balansuje na krawędzi rozwodu. To prawda, że ​​gwiazdy starają się zapiąć ze względu na dwoje wspólnych dzieci - córki Vivian i syna Beniamina.

Czytaj także

Należy zauważyć, że pani Bundchen nie poddała się, próbowała wszystkiego - i wędrówki po fortunę, psychikę i psychoanalityków. Nawet szczere rozmowy tete-a-tete! To prawda, że ​​już przestała działać pozytywnie na gniewnego małżonka Brazylijczyka. Każda próba przedyskutowania problemów rodzinnych zakończyła się gwałtownym skandalem z obelgami i biciem naczyń.

Kudłaty psycholog

Pomoc przyszła, gdzie się nie spodziewali: Giselle i Tom zabrali ze schroniska bezdomnego szczeniaka! Ta puszysta czarno-biała bryła natychmiast stała się uniwersalnym ulubieńcem. Otrzymał nazwę Fluffy.

Model przedstawił migawkę swojego zwierzaka na Instagramie i podpisał:

"Jestem wdzięczny, że to stworzenie pojawiło się w naszym mieszkaniu! Mąż i dzieci z niego po prostu zachwycone. "

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że obecność innego, czworonożnego członka rodziny gwiezdnej może przywrócić harmonię i odpocząć w niej.