Gilles Marini mówił o konsekwencjach sławy i molestowania seksualnego

Gwiazda "Seks w wielkim mieście" przystojny Francuz Gilles Marini w wywiadzie przyznał się, że prześladowanie go nie minęło. Aktor powiedział, że mężczyźni z Dream Factory są ofiarami przemocy seksualnej co najmniej tak często, jak ich kobiece odpowiedniki. W filmie Marini gra Dantego, atrakcyjnego i czarującego sąsiada Samanthy. Jednak według Gillesa chwała przystojnego nie zawsze przynosi tylko przyjemne konsekwencje. Tak więc, po wydaniu serii, wielu wpływowych szefów Hollywood zaczęło zachowywać się z nim niedopuszczalnie i pozwalało sobie na wiele zbędnych.

Ten temat jest tabu dla mężczyzn

Marini powiedział:

"Wielu" fajnych "szefów widziało we mnie kawałek mięsa i było to obrzydliwe. Nie często słyszy się od ludzi o uznaniu, że byli nękani. Dzisiaj w ruchu MeToo biorą udział głównie kobiety, a dla mężczyzn to wstyd i uznanie własnej słabości, więc nigdy nie usłyszysz od nich takich zeznań, ale uwierz mi, jest wielu takich mężczyzn. "
Czytaj także

Poza kinematografią, według aktora, poruszono temat nękania i wiele innych społecznych sfer życia:

"Niestety, wiele osób boryka się z takimi problemami nie tylko w Hollywood. Jest to problem światowy i dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. "