"Umożliwienie komuś zrobienia sobie zdjęcia oznacza pewien stopień otwartości i zaufania, którego nie mam. Przez długi czas kamera była dla mnie sposobem na smutek i depresję "- powiedział kiedyś słynny anglo-francuski fotograf Keith Barry, córka kompozytora Johna Barry'ego i aktorki Jane Birkin.
I pomimo tego, że już jej nie ma, wciąż pamięta świat mody, muzyki i kina.
Była fotografem, któremu zaufały najbardziej ambitne gwiazdy. Punktem kulminacyjnym wszystkich jej fotografii były proste, a jednocześnie złożone, naturalne portrety aktorek i niesamowite krajobrazy, których piękno jest w stanie grać na struny dusz nawet najgrubszych ludzi.
Jej praca była wspaniała. Nic dziwnego, że kręciła w Vogue, Elle, Paris Match, Le Figaro Madame i wielu innych glosach. Co więcej, Keith Barry był nie tylko fotografem w kilku filmach, ale także usunął okładkę swojego debiutanckiego albumu Carli Brownie o nazwie Quelqu'un m'a dit.
Ale wraz z geniuszem, w życiu utalentowanego fotografa było dużo miejsca na narkomanię i depresję. "Obiektyw kamery jest moim głównym lekarstwem" - wyznała kobieta z smutnym uśmiechem w wywiadzie. Niestety, te demony były silniejsze od Kate, a 11 grudnia 2013 roku 46-letnia Kate wyskoczyła z okna. Pozostawiała po sobie spore dziedzictwo fotograficzne, które mamy okazję podziwiać do dziś.