W prasie piszą, że gwiazda telewizyjnego serialu "Przyjaciele" postanowiła opuścić Los Angeles. Courtney Cox po prostu zwariowała na punkcie swojego kochanka, brytyjskiego muzyka Johnny'ego McDade'a. W Londynie jest studio nagrań 40-letniego rockera, w tym samym miejscu, w którym mieszka na stałe.
Przypomnijmy, że związek pary, który rozpoczął się wiosną 2013 roku, jest bardzo trudny do nazwania ideałem. W 2015 r. Ci dwaj już się nie zgodzili, a powodem niezgody była właśnie odległość, która uniemożliwiła ich łączenie się.
Ambicje zmysłów
Tak się złożyło, że chłopak Cox, który jest od niej młodszy od 12 lat, odmówił ustępstw wobec swojej ukochanej i przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych. W kwestii kompromisu trzeba było iść do aktorki, która bardzo ceni postawy wobec muzyka i nie chce go stracić.
Czytaj także- Jennifer Aniston odegra niezwykłą rolę w nowej serii firmy Netflix
- 25 najbardziej przesądnych celebrytów, którzy stali się zakładnikami talizmanów i znaków
- Jak wyglądałaby seria "Przyjaciele", gdyby do obsady wybrano innych aktorów?
Mówi się, że Courtney Cox słuchała rad swojej najbliższej przyjaciółki i koleżanki z serii "Friends" Jennifer Aniston.