Wianki to pradawny zwyczaj, który służy jako rodzaj pożegnania duszy bliskiej osoby. Czterdzieści dni po śmierci jest uważane za bardzo ważne dla duszy, ponieważ w tym czasie określa się, gdzie dusza pójdzie do nieba lub do piekła. Krewni i bliscy ludzie zbierają się przy stole, aby wspierać duszę zmarłego. Wiele osób jest zainteresowanych tym, co gotować przez 40 dni i starannie opracować menu na pogrzeb. Ważne jest nie tylko pokrycie stołu, rozmowy z krewnymi, ale także dużo mówienia o zmarłym, ponieważ może to zwiększyć szansę dotarcia duszy do raju .
Co przygotowuje się na przebudzenie 40 dni?
Pamiętaj, że to nie jest święto i nie musisz gotować żadnych przysmaków, wszystko powinno być tak proste i przytulne, jak to tylko możliwe. Co musisz ugotować na przebudzenie 40 dni:
- Tradycyjnie zwyczajowo piecze ciasta w tym dniu. W odniesieniu do nadzienia, dla niej często wybierać ryż z grzybami, wątróbką i cebulą, jagodami, twarogiem lub mięsem.
- Jeśli ślad nie znajduje się na słupku, stół może służyć potrawom mięsnym, mogą to być kotlety, gulasz do dekoracji itp.
- Kościół jest bardziej lojalny wobec dań rybnych, więc możesz podać swoje ucho lub po prostu usmażyć steki.
- Rozumiejąc, jakie dania przygotowuje się na ucztę pogrzebową przez 40 dni, należy powiedzieć o obowiązkowym leczeniu - kute. Ugotuj najlepiej z pszenicy lub płatków ryżowych. Koniecznie trzeba postawić na stole i naleśniki bez nadzienia z miodem. Uważa się, że naczynia te mają ważne znaczenie sakralne.
- Do pierwszych dań można wybrać zupełnie inne przepisy, może to być tradycyjny makaron, barszcz lub prosty rosół z kurczaka.
- Jako przekąskę zwykle podaje się sałatki warzywne lub marynowane warzywa. Warto dać pierwszeństwo prostym przepisom, na przykład połączyć zmiażdżone ogórki, pomidory, paprykę i cebulę i napełnić olejem roślinnym.
- Jeśli chodzi o słodkie potrawy, lepiej jest podawać serniki , kruche ciastka, paszteciki, wątrobę i słodycze. Przysmaki należy podawać gościom i zabierać do schroniska.
Wiele przygotować i ulubione danie zmarłego, odkładając go od ogólnego stołu.