Beyoncé, która nosi bliźnięta pod sercem, zdecydowała, że jej dzieci nie urodziłyby się w szpitalu, ale w kręgu bliskich ludzi w ich domu JJ w Los Angeles.
Mniej stresu
Beyonce z przerażeniem wspomina paparazzi, którzy haczykiem lub oszustem próbowali włamać się do nowojorskiej kliniki, gdzie urodziła się jej pierwsza córka, aby zrobić pierwsze zdjęcie dziecka. Przypomnijmy, ze względu na gwiazdę matki, cała podłoga została zdjęta, a personel podpisał dokumenty o nieujawnianiu. Z kolei Jay Zee w każdy możliwy sposób dba o ciężarną żonę i jest gotów zrobić wszystko dla jej wygody i bezpieczeństwa.
Piosenkarz był w stanie przekonać męża, że urodzi im drugie i trzecie dziecko w domu. W niedalekiej przyszłości jedna z rezydencji dworu w Los Angeles zostanie przekształcona w nowoczesny dom z niezbędnym wyposażeniem. Narodziny gwiazdy zostaną podjęte przez wysoko wykwalifikowanych lekarzy, a najlepszymi neonatologami zajmą się dziećmi.
Nie zostań w domu
Tymczasem 35-letnia Beyonce czuje się świetnie i nie siedzi w czterech ścianach. W weekend artysta wraz z mężem, 47-letnim Jayem Zee i pięcioletnią dziedziczką Blue Ivey, byli widziani podczas meczu koszykówki w Nowym Orleanie. Rodzina gwiazd siedziała na trybunach, obserwując walkę NBA All-Star Game.
- Beyonce ma swoją własną świątynię
- 20 ofiar mody, które nadszedł czas, aby uratować, aż będzie za późno!
- 20 faktów o księżniczkach Disneya, które cię zaszokują
Matka i córka wybrały stylowe stroje do wyjścia. Na Beyonce były obdarte dżinsy i kimono z Gucci za 15 tysięcy dolarów. Obraz uzupełniły sandały na wysokich obcasach i wentylator.
Blue Ivy, który uważnie obserwował zwroty akcji na planie, nie pozostawał w tyle za piękną matką. Dziecko miało na sobie jasnozieloną sukienkę z marszczeniami i falbankami od Gucci, która kosztowała jej 1800 dolarów.