Sylvester Stallone widzi ducha

Sage Stallone, syn sławnego aktora, zmarł w 2012 roku w wieku 36 lat. Przyczyną jego śmierci było uszkodzenie miażdżycowe tętnic wieńcowych. W tym czasie młody człowiek był zaręczony i przygotowywał się do ślubu. Warto wspomnieć, że często grał z ojcem w filmach. Tak więc w filmie "Rocky-5" grał syna boksera.

Według Stallone'a, od trzech lat duch jego syna jest nim. Aktor nie od razu zdecydował się na ten krok, ale zwrócił się do słynnego indyjskiego astrologa Pratiki Mishrapuri.

Rytuał Śraddha

Sylvester był już zaznajomiony z astrologiem, dzięki Nicole Kidman, która niejednokrotnie uczestniczyła. Wtajemniczeni twierdzą, że w czasie spotkania Pratiki z aktorem ten ostatni był bardzo zaniepokojony i wzburzony. Ciągle pytał, czy mógłby porozmawiać z synem, na co astrolog odpowiedział, że jest to możliwe dzięki rytualnemu "shraddha", ale należy pamiętać, że jest to bardzo bolesne dla duszy zmarłego. Musi być dokonane w niektóre dni świętego kalendarza. Tak więc aktorowi przydzielono dokładną datę, kiedy powinien przybyć do indyjskiego miasta Haridwar.

Czytaj także

Do tej pory okazało się, że bez wyraźnego powodu Stallone nie pojawił się w wyznaczonym czasie w wyznaczonym miejscu, ale zamiast niego poszedł jego przyrodni brat Michael. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości gwiazda filmu "Rocky" skomentuje to.