Znana meksykańsko-amerykańska aktorka Salma Hayek niespodziewanie zaskoczyła swoich fanów. Przed kolejnym "Oscarem", który odbędzie się 26 lutego, 50-letnia gwiazda filmowa postanowiła ponastalgiruet i zamieściła w Internecie zdjęcie z pierwszej ceremonii słynnej nagrody filmowej.
Niezwykły komentarz Hayek
Wszyscy są przyzwyczajeni do tego, że Salma zawsze wygląda świetnie, a to widać nie tylko teraz, ale także pogrążamy się w przeszłości, biorąc pod uwagę zdjęcie z 1997 roku. Ta sposobność została nadana wszystkim przyjaciołom przez Hayeka, który opublikował na swojej stronie w sieci społecznościowej ramkę, w której pozuje wraz ze swoim przyjacielem, piosenkarzem Louisem Miguelem. Aktorka podpisała zdjęcie tymi słowami:
"Nie mogę uwierzyć, że to ja! Mój Boże, jaki jestem chudy! To moje pierwsze pojawienie się na ceremonii Oskara. Na zdjęciu jestem z moim bardzo dobrym przyjacielem Miguelem. "
Mimo tak niezwykłego komentarza Salma zawsze mówiła fanom, że jest zachwycona jej wyglądem. To prawda, jak zauważyło wielu fanów, teraz jej formy stały się o wiele bardziej apetyczne niż 20 lat temu.
Czytaj także- To bardzo ryzykowne: Ashley Graham założyła krótką sukienkę z lateksu
- Salma Hayek poparła decyzję meksykańskiego sądu o zakazie sprzedaży lalek Frida Kahlo
- Salma Hayek skomentowała pojawienie się Barbie z twarzą Fridy Kahlo
Aktorka trenuje wszędzie i zawsze
Aby wyglądać tak pięknie, Hayek nie tylko regularnie odwiedza siłownię, ale także trenuje przy każdej okazji. Oto co powiedziała gwiazda filmowa w niedawnym wywiadzie:
"Jestem dumny z moich form, ale muszę zrozumieć, że wszystko to warte jest dużo pracy. Jestem prawdopodobnie jedną z niewielu gwiazd, które nie mogą sobie pozwolić na spędzanie 3 godzin dziennie na symulatorze. Po prostu nie mam na to czasu. Teraz coraz częściej przywołuję jednego trenera fitness, z którym udało mi się zapoznać w Londynie. Powiedziała mi, że szkolenie niekoniecznie musi odbywać się na siłowni. Na przykład, kiedy myję zęby, zdecydowanie pracuję na swoich ramionach. Podnoszę je, a następnie aktywnie je obniżam, obracaj je tam iz powrotem. Potem dochodzi do tyłu. Okrążam to, zginam i robię to co najmniej 10 razy. Pomaga utrzymać stonowane mięśnie pleców. Uwielbiam też chodzić po schodach i staram się nie korzystać z windy. Jednym z najbardziej skutecznych ćwiczeń jest wspinanie się nie twarzą, ale plecami. Spróbuj, a zrozumiesz, jak mięśnie nóg, pośladków i pleców są zaciśnięte. Ponadto zauważyłem, że po 3 miesiącach takiego wzrostu mój spacer stał się bardziej płynny. Podsumowując, chcę doradzić - nie trać ani minuty. Po chwili twoje ciało powie "dziękuję".